Teraz następne zamówienie komunijne. Mam wielką nadzieję, że się spodoba. Odłożyłam w czasie inne prace aby je zrealizować, bo poleci aż do USA i musi zdążyć na czas.
W kolejce czeka jeszcze jedno podwójne zamówienie komunijne, ale na razie musi poczekać, bo czas goni z pracami wielkanocnymi. W minionym tygodniu zrobiłam jeszcze.
Szydełkowe jajo filetem. Jest spore bo ma wymiary 60x80cm
A serwetkę o której pisałam w poprzednim poście, ze nici zafarbowały nie dało się odplamić, wiec ją przefarbowałam na żółto. Kolor jest trochę mocny ale i tak jest dużo lepiej niż było. Jeszcze muszę wszyć do kwiatków perełki, ale już teraz ją pokazuję bo nie wiem kiedy będzie wysłana.
Oj czas mnie naprawdę goni. Dopiero wczoraj i mam zamiar dzisiaj, zabrałam się za tworzenie kartek. Jestem z nimi daleko w polu a tu już pierwsze kartki od koleżanek blogowych dotarły.
Będę nadal się chwalić. Dostałam wspaniały prezent od Jadwiga Kluczyńska. Album jest absolutnie wspaniały i dla mnie, która nie bardzo papierkowa jest, podziwiać i posiać to cudo, to jest wielkie przeżycie. Jadziu jeszcze raz bardzo dziękuję. Moje zdjęcia jak zwykle nie oddają całej prawdy
Bardzo dziękuje za odwiedziny i komentarze. Są tym bardziej cenne, że teraz przed świętami i po prostu wiosną czasu mamy wciąż za mało. Bo wiosna w końcu zawitała i na Kaszuby. U nas jak zwykle trochę później, ale weekend był wspaniały. Moje kwiaty w końcu wywędrowały z piwnicy na moje schody. Dobrze przechowały się datury i hortensje, natomiast w pelargoniach straty mam ogromne. Trzeba będzie je odnowić. Czeka mnie jeszcze pikowanie gazanii. Inne sadzonki jeszcze za male. Bardzo słabo wzeszły niecierpki. Chyba wysieje je jeszcze raz. Tylko muszę pilnować prognozy pogody, która mam nadzieję ostrzeże gdyby miały zjawić się przymrozki.
Teraz czas trochę ogarnąć dom, pewnie pranie też się zebrało a potem będę kartkować, no chyba, że ktoś wpadnie. Fajnie by było, bo gości lubię chyba bardziej niż robótki. Udanego tygodnia życzę i do napisania .