OBSERWATORZY

poniedziałek, 20 stycznia 2020

Cztery pory roku szydełkiem.

Długo mnie tu nie było, ale przełom roku to dla mnie zawsze bardzo pracowity czas, bo i zamówień więcej i uroczystości rodzinnych dużo. Zresztą cały ten nowy rok zapowiada się bardzo interesująco i  bogato w wydarzenia i chyba nie będę się nudzić. Oby tylko sił na wszystko starczyło.
Dodatkowo pod koniec roku zachorował nasz najstarszy kot czyli Książe i teraz już wiemy, że to rak kości. Walczymy więc i na razie jest dobrze.
To teraz czas na zaległe robótki. Najpierw zamówienia jeszcze zimowe , poświąteczne.
Bombki ze św Rodziną
Kolejna girlanda
I jeszcze podziękowania za karteczki.
W ostatni dzień roku dotarła kartka świąteczna od Lidzi z Kanady. Bardzo dziękuję, że zawsze pamiętasz
A w minionym tygodniu otrzymałam karteczkę od Aliny. Dziękuję bardzo
Było zimowo, to teraz cofając się będzie jesiennie, czyli serwetki na słoiki z grzybkami.
I lato czyli serwetki z pszczółkami na słoiki z miodem. Do wszystkich serwetek tak dobierałam wzór, aby bylo sporo dziurek dzięki którym można dopasować przykrycie na każdy słoik.
No i na koniec wiosna, czyli moje baranki wielkanocne.
Tyle zdjęć dzisiaj. Bardzo dziękuję za wszystkie odwiedziny na blogu i komentarze. Dziękuję także za wszystkie życzenia świąteczne i noworoczne. Mam nadzieje że się spełnią a ja sprostam wyzwaniom. Teraz uciekam życząc wszystkim udanego tygodnia. U mnie dzisiaj świniobicie, więc zajęć mi nie zabraknie. Pozdrowionka.

poniedziałek, 30 grudnia 2019

Jeszcze trochę świątecznie

Już po świętach. Szybko minęły. Wigilia była gwarna i wesoła a święta spokojne. Lubię gdy jest pełno ludzi w domu ale moi synowie są już dawno dorośli i mają swoje życie. W świąteczny czas gdy nie było gości moje ręce musiały być zajęte, bo po prostu nie umiem inaczej. Miałam starą, bardzo dużą bombkę, na której już bylo widać upływ czasu, więc postanowiłam zrobić jej frywolitkowe ubranko. A tak wygląda na mojej choince.
Choinka jak co roku w bieli i srebrze z dodatkiem niebieskości. Często słyszę pytanie dlaczego nie jest ubrana tylko w moje robótki, ale ja jestem przywiązana do posiadanych od dawna ozdób. Cześć otrzymałam kiedyś od mojej teściowej i są pewnie starsze niż ja, a z częścią wiążą się już nasze rodzinne wspomnienia gdy dzieci były małe. Na choince są też ozdoby podarowane przez życzliwe mi osoby, także z blogowego światka.
Aby wykorzystać reszki kordonka ze srebrną nitką na tą choinkę zrobiłam kolejną moją bombkę.
A dwie inne zostały podarowane. Jedną otrzymała Lucynka, która odwiedziła mnie przed świętami a drugą dziewczyna mojego młodszego syna.
Oprócz bombek powstały też girlandy dla mojej sąsiadki, które robiłam na podstawie przysłanego zdjęcia. Mam zdjęcie tylko jednej z nich, bo w zamieszaniu przedświątecznym zapomniałam zrobić zdjęcie drugiej która byla z dodatkiem różowego koloru.
I jeszcze kolejne serdecznie podziękowania za kartki, które dotarły do mnie w samą Wigilię.
Dziękuję więc Teni,Beacie,Małgorzacie,Eli i Agacie.
Wszystkim jeszcze raz bardzo dziękuję za życzenia świąteczne. Dziękuję także za odwiedziny na blogu i komentarze. A jako że to ostatni post w starym roku to życzę Wam aby ten następny rok był naprawdę szczęśliwy. Trudności zawsze będą ale życzę Wam dużo, sil i opieki Najwyższego do ich pokonywania a na co dzień uśmiechu bo z nim łatwiej żyć.

poniedziałek, 23 grudnia 2019

Na zimne dni

Zrobiłam kilka rzeczy na chłody, chociaż prawdziwej zimy nie widać.
Najpierw oszukany golf z włóczki Lanagold w kolorze grafitowym. Wszystkie dzisiejsze zdjęcia przekłamują kolory. Ciężko jest fotografować ciemne rzeczy a jeszcze teraz gdy wciąż jest pochmurnie.
Na prezent natomiast zrobiłam taki komplecik z czarnej włóczki Gazzal Rock 'N' Roll  połączonej z cekinową Pailletten. Czapka i komin zrobione są na szydełku a mitenki na drutach.

Z potrzeby chwili powstały trzy karteczki na różne okazje
Dotarły do mnie kolejne kartki świąteczne. Bardzo za nie dziękuję
Edytce, Basi, Beacie i Bożenie
A także Kasi, Oli i Marii
Z serca za wszystkie życzenia jeszcze raz bardzo dziękuję.
W tak zwanym międzyczasie czyli wieczorami zatęskniłam za frywolitką i zrobiłam sobie prosty kołnierzyk do nowej sukienki. Żeby nie było wątpliwości to kołnierzyk jest czarny a sukienka miodowa.
To dzisiaj tyle. Dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze. Ciężkie i wypełnione po brzeg dni mnie czekają, ale chyba też tak macie Uciekam więc i życzę wszystkim tu zaglądającym i Waszym rodzinom świąt spędzonych w spokoju, bliskości i radości.Małe dziecko przychodząc na świat przynosi dużo radości w rodzinie a co dopiero rodzący się malutki Bóg. Życzę abyśmy wszyscy mieli w tej radości udział.

środa, 18 grudnia 2019

Serweta, serwetki, serweteczki na szydełku.

Dzisiaj trochę opóźniona  bo  to środa wieczór a nie poniedziałek, ale postanowiłam pojawić się z tym postem bo zdjęć sporo, a będzie ich jeszcze więcej, bowiem dużo nowych prac powstało.
Zacznę od czegoś największego czyli obrusa szydełkowego. Wymiary to 115x230 cm, wykonany z Muzy 10 szydełkiem 1,1.z elementów. Zdjęcie na dywanie, bo tylko tam było miejsce aby w całości go pokazać.
To teraz 2 serwetki okrągłe o średnicy 50cm. Zrobiłam je z kordonka bawełnianego nowosolskiego z dodatkiem srebrnej niteczki szydełkiem 1,3. Słabo niestety widać tą błyszczącą niteczkę.
Z takich samych nici i tym samym szydełkiem zrobiłam też serwetkę owalną o wymiarach 70x40cm
I jeszcze jedna serwetka owalna. Niestety nie zapamiętałam wymiarów, bo szybko poleciała do osoby zamawiającej. Nici to Multi 10 szydełko 1,1
I jako ostatnie wytworki zgadzające się z dzisiejszym tematem - małe serweteczki a właściwie podkładki o średnicy około 13cm. Zrobiłam je z podwójnej nitki bawełnianej z dodatkiem srebrnej przędzy i usztywniłam nierozrzedzoną  Ługą.  Wzór wymyśliłam sama.
Tyle o serwetkach. Czas na kartki świąteczne, bo zaczelam już je otrzymywać.
Dziękuję Mirce,Lidzi,Beacie,Eluni i Dorocie.
`I u mnie też podczas nieprzespanej nocy powstało trochę kartek.
Byłam tak zmęczona, że nie jestem pewna czy wszystkie udało mi się sfotografować. Trochę opóźnione ale poleciały juz do Was.
A teraz na koniec  zdjęcia od mojej klientki, w tunikach, które niedawno robiłam i pokazywałam.
Bardzo serdecznie dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze. Witam nowe obserwujące, bo wydaje mi się że ktoś znowu przybył.
Zacisze Lenki  W mojej suszarce nie ma ustawienia temperatury a tylko warzywa układam w tych jakby tackach i przekładam w miarę potrzeby, bo dolne lepiej schną niż te na górze.

To tyle dzisiaj. Pracy mam dzisiaj jeszcze sporo, więc uciekam. Mam zamiar pojawić się w poniedziałek, bo przecież życzenia świąteczne trzeba złożyć. Pozdrowionka.