OBSERWATORZY

poniedziałek, 17 lipca 2017

Nie wykonałam planu

Miałam zaplanowane w minionym tygodniu  skończenie  zamówionego białego wdzianka. Niestety czasu na robótki było mniej niż planowałam. Zaczęły się zaprawy. Pozamykałam w słoiki truskawki, czarne jagody i szczaw. Zaczyna dojrzewać fasolka szparagowa. Jeszcze niedawno tempo było większe ale z wiekiem sil jakby mniej. W dodatku z lasu zaczynają docierać grzyby.
Coraz trudniej mi wszystko ogarnąć. Oprócz dzierganego wdzianka zrobiłam tylko kilka par kolczyków frywolitkowych.
I naszyjnik frywolitkowy na prezent.
Trzeba było także zajmować się moimi roślinkami. Teraz będzie dużo zdjęć.
Nie wszystkie jagody zamknęłam w słoiki. Na niedzielę która nie może obyć się bez ciasta, upiekłam drożdżówkę z jagodami.
Żebym nie miała za mało  zajęć jakiś czas temu przybłąkała się do nas kotka z trzema kociakami. Obecnie stan jest taki, że kotka sobie poszła a dzikie kociaki zostały. Nie mogliśmy pozwolić aby zdechły z głodu, więc je dokarmiamy i próbujemy trochę oswoić.No i szukamy im domu. Cudne są. Bardzo podobne ale je rozróżniamy. Spryciarz jest pierwszy do jedzenia i umie się ustawić a nawet wkrada się do domu i podkrada jedzenie naszym kotom. Drugi to Piękniś bo jest z nich chyba najładniejszy a trzeci to Ciemny bo ma  futerko ciemniejsze niż rodzeństwo.
I razem z naszymi kotami. Duszek oczywiście opiekuje się maluchami.
No ale dosyć marudzenia o tym co mnie codziennie zajmuje. Teraz się pochwalę. Rzadko biorę udział w rozdawajkach a wygrać to już dawno mi się nie udało. Tym razem miałam szczęśćie i zostałam wylosowana u Ani. Zobaczcie jak po królewsku zostałam obdarowana.
Aniu z całego serca bardzo, bardzo dziękuję. Pokażę Wam  jeszcze wykonane przez nią kartki, którymi jestem zachwycona i które uzmysłowiły mi jakie mam braki w warsztacie karteczkowym.
I jeszcze na prośbę  regian przepis na ciasto z białek i z orzechami
Składniki
6-7 białek
3 szklanki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1 szklanka cukru
0,5 szklanki oleju
1 szklanka mleka
2 łyżeczki proszku do pieczenia
cukier waniliowy
szczypta soli
1 szklanka (co najmniej) pokrojonych grubo orzechów 
Wykonanie
Ubijamy białka ze szczyptą soli i dodajemy powoli cukier. Potem do piany z cukrem dodajemy resztę składników. Lekko mieszamy aby piana nie opadła. Dodajemy orzechy. Część zostawiamy do posypania na górę ciasta. Wykładamy ciasto na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, posypujemy orzechami i pieczemy w 180 stopniach do tzw suchego patyczka (około 40-45 minut)

Uff, mało z moich robótek miałam do pokazania a i tak długaśny post wyszedł. Mam nadzieję, ze wdzianko uda mi się niedługo skończyć, ale do pokazania wciąż będzie mało. Jeszcze nie wiem dokładnie kiedy ale jak co roku wybieramy się z mężem na Śląsk w odwiedziny do mojej bratniej duszy, a że ona to zawsze zagląda, więc nie mogę pokazać prezentów, które powoli będą powstawać. Zresztą na wyjazd prezentów trzeba będzie przygotować więcej, bo kto wie czy czasami nie dojdzie do jakiegoś innego spotkania. Tymczasem dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze.
Malgorzata z Poz.  u nas wszystko kwitnie później, więc i piwonie też. Doczekałam się ich po wielu latach, bo co roku coś im przeszkadzało zakwitnąć,  a to połamał je wiatr a to pociął grad, ale w końcu zakwitły.
Urszula97 u nas ogórków jeszcze nie ma i podejrzewam, że może być ich mało, bo nie ma dnia bez deszczu i rzadko jest ciepło.
Lucyna no niestety wdzianko nie dla mnie, chociaż wymiary zbliżone, więc pracy ogrom, bo i w dodatku nitka cieniutka
Ania dziękuję za link. Przyda się
Elunia szkoda tylko, że sił coraz mniej

Dziękuję wszystkim, którzy dotrwali do końca. Życzę udanego tygodnia w pracy lub w odpoczynku i pozdrawiam serdecznie.

poniedziałek, 10 lipca 2017

Szydełko i karteczki

To dzisiaj główne tematy moich prac. Zacznę od kontynuacji tego co pokazałam w poprzednim poście. Tak więc do kompletu szydełkowa prostokątna serweta  z beżowych nici Maxi . Rozmiar 172x70cm szydełko 1,1  Tulip
Z zaległości, to teraz pokażę co otrzymała w mojej rozdawajce  Dana M. W końcu prezent dotarł w jej ręce.
W przerwie szydełkowania poeksperymentowałam z siatką  jubilerską  . Koralik czarny do siatki, koralik srebrny na siatkę.  Proste a wyszedł fajny komplecik.
Jak zwykle w lipcu potrzebuję sporo kartek z różnych okazji. Powstał więc mały hurt karteczkowy. Dwie pierwsze w formacie do postawienia robiłam po raz pierwszy.
Tyle moich prac.
Z serca pragnę podziękować Wiesi  za piękną karteczkę z życzeniami . Moja radość jak zawsze gdy ktoś o mnie pamięta  jest ogromna.
Teraz trochę  kwiatów z mojego otoczenia. W końcu w weekend zrobiło się cieplej. Żeby jeszcze przestało mocno wiać i padać to w końcu byłoby lato.
A na niedzielę ciasto na białkach z orzechami
A na sam koniec zajawka tego co obecnie zaczęłam.
To będzie biały ażurowy sweterek. Chciałabym skończyć go w tym tygodniu.
I coś bardziej długoterminowego bo czarna narzutka z koronki irlandzkiej.
Bardzo dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze. Jest ich coraz mniej, więc tym bardziej są cenne.
Malgorzata z Poz.  nasze koty na szczęście nie interesują się kwiatami a ich ulubione krzewy które oskubywały z kwiatków już przekwitły.

Dobrego letniego tygodnia Wam życzę i do obowiązków uciekam. Uściski .