OBSERWATORZY

poniedziałek, 18 czerwca 2018

Wciąż pracowicie

Lubię gdy mam dużo pracy, bo wtedy umiem lepiej się zorganizować i nie marnuję czasu. Bardzo nie lubię bezczynności. Robótki to moja przyjemna, ale jednak praca a w domu też nie brakuje zajęć. Powoli coraz więcej zapraw do zrobienia (w minionym tygodniu truskawki) a i panująca u nas susza wymusza częste podlewanie roślin. Kwiaty na moich schodach mają się dobrze, bo panuje tu cień. Gorzej z warzywami którym podlewanie niewiele pomaga.
Teraz obiecane zdjęcia mojego otoczenia.
Na pierwszym zdjęciu jest krzesło na którym gdy pogoda dopisuje, powstają moje robótki. W minionym tygodniu  kolejny szal. Jego autorką  jest Tanya Gobruseva. Włóczki jeszcze zostało, więc zrobię jeszcze trzeci szal.
Dawno już nie robiłam i nie pokazywałam szkatułek, wiec ucieszyłam się z tego zamówienia. Tym razem na różowo w kształcie serca.
 I jeszcze raz na różowo.  Tym razem komplecik biżuterii  dla dziewczynki.
A na koniec zdjęcie upieczonych przeze mnie chlebków. Szkoda ze nie mogę podzielić się też ich zapachem. 
Bardzo dziękuję wszystkim za odwiedziny i dowody sympatii wyrażone przede wszystkim w komentarzach.
Natalia F  mail dotarł. Dziękuję.
Mada  jak tu już ktoś podejrzewał, krasnoludki mi pomagają hahaha. Tak naprawdę to tylko dobra organizacja czasu.
BEATA- BECIA  imieniny rzeczywiście obchodzę w czerwcu ale na Jana czyli 24 czerwca. Jeszcze raz dziękuję za życzenia.

Mam nadzieje że to będzie dobry dzień, ale w większości to zależy od nas samych, aby taki był. Wam też z całego serca życzę udanego dnia i całego tygodnia. Do napisania.

poniedziałek, 11 czerwca 2018

Torba i szal

Prezentację moich prac z minionego tygodnia zacznę od letniej torby z elementów. Włóczka bawełniana Bahar. Zużyłam  jej 50 dkg czyli 5 motków, a właściwie trochę nawet mi zabrakło. Musiałam dodać kilka metrów z moich włóczkowych zapasów. Ciężko było dopasować inną włóczkę bo kolor biały Bahar jest wyjątkowo bielusieńki. Każda włóczka przy niej wydawała się  kremowa, ale w końcu udało się . Rączki wzmocnione aby się nie wyciągały białą taśmą Oto wynik.
Drugie moje dzieło to cieniusieńki szal.  Włóczka Lana Gatto Harmony 2/30 100% merino ekstrafine. Cienizna straszliwa bo 1500 m w 10 dkg. Lubię cienkie niteczki ale ta to już przesada. Powiedziałabym, że nigdy więcej, ale nauczona doświadczeniem, tak nie powiem. Jeszcze niedawno zarzekałam się że haft koralikowy to pierwszy i ostatni raz a tu czekam na materiały i będzie następny obraz koralikowy.
Autorką schematu szala Purpura na drutach jest Yuliya Shanskova. Dobrze, że w sieci, chociażby na  Ravelry są opisy w języku dla dinozaurów czyli po rosyjsku. Pracy przy nim było sporo. Nie jestem z niego do końca zadowolona. Wymiary 170x50cm w najszerszym miejscu. Po skończeniu, blokowaniu i obrobieniu złotą niteczką szal wazy 28g
 Tu na choinkach przed domem.
I podczas blokowania.
Oprócz robótek zajmowałam się kolejnymi zaprawami.
I zrobiłam następne karteczki.
Dla syna, który wybierał się na ślub i wesele kolegi z pracy.
Na zamówienie  gratulacyjne z okazji narodzin synka.
Z okazji urodzin
Ja też niespodziewanie otrzymałam karteczkę. Do moich imienin jeszcze sporo czasu, więc zaskoczenie było ogromne. Beatko  z całego serca dziękuję za przemiłą niespodziankę .
Na koniec zdjęcia z mojego domu, na których jest część moich roślin. Część, bo chyba większość  jest na parapetach i na piętrze domu. Ostatnio staram się pozbywać podstawek pod doniczki i zastępuję  je osłonkami. Zmiany wciąż trwają a na razie jest tak.
Zdjęcia sprzed domu będą za tydzień.
Bardzo wszystkim dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze.
Na wiadomość o ośmiu prezentach, które chcę wysłać z okazji rocznicy blogowania, dostałam 5 maili, a do 2 osób mam adresy. Anonimowy nie odpowiedział, wiec  Beva  jeżeli masz ochotę na coś ode mnie, to poproszę maila z adresem. Chcę aby był komplet ośmiu obdarowanych.
Na dzisiaj tyle. Udanego tygodnia życzę wszystkim i pozdrowionka przesyłam.