OBSERWATORZY

poniedziałek, 15 października 2018

Dzisiaj krótko.

Mam dzisiaj bardzo mało czasu. Waśnie dzisiaj mija 30 lat od naszego ślubu. Po południu będzie msza w naszym kościele, aby Bogu podziękować za te wszystkie wspólne lata a potem spotkanie w gronie najbliższych. Kto mnie zna ten wie, że musi być wesoło i smacznie. Wesoło będzie  a o smacznie muszę zadbać sama. Pracy więc mam sporo, chociaż większość już ogarnięta. Najbardziej pracochłonny będzie tort, ale dam radę. Mam trochę zaległości w pokazywaniu moich prac, więc mimo braku czasu postanowiłam część zdjęć pokazać, aby zaległości nie rosły. Dzisiaj trochę biżuterii i kartki.
Najpierw biżuteria na prezenty.
Jako pierwszy naszyjnik w którym na pierwszym miejscu znalazły się opale.
I komplecik frywolitkowy, czyli kolczyki i wisiorek.
Czas na kartki. Zacznę od tej na chrzest chłopca.
Kartki urodzinowe.
I czekoladowniki
No i wcale tak krótko nie było. Dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze. Post za tydzień będzie znowu jesienny. Zamówień mi na razie nie brakuje i będzie różnorodnie. Byłabym wdzięczna gdyby zamówienia świąteczne pojawiły się jak najszybciej, bo w grudniu wtedy następuje kumulacja i trzeba dłużej czekać, albo niestety muszę odmawiać. Tyle dzisiaj. Udanego tygodnia życzę i pozdrawiam serdecznie.

poniedziałek, 8 października 2018

Lato czy zima

Ani to lato, ani zima, tylko jesień a moje prace  nie dotyczą tej pory roku. Najpierw więc jeszcze o lecie, bo dostałam zamówienie na letnią tunikę.Zdjęć sporo, ale niestety na plaskacza. Mam jednak obiecane fotki od klientki, więc może jeszcze później  ją pokażę na ludziu.
Nie umiałam wybrać najlepszych zdjęć, więc pokazuję wszystkie. Część robiona aparatem a część telefonem Najważniejsze, że tunika zrobiona według życzenia i klientka zadowolona.
To była praca letnia, czas więc na zimę, czyli wytworki świąteczne.
Najpierw trzy aniołki w bombkach.
Kolejna bombka ze św Rodziną i robi się następna.
I jeszcze zamówienie obejmujące ozdoby na choinkę, czyli gwiazdę na czubek, bombki i śnieżynki.
Przez to, że nie bylo posta w zeszłym tygodniu, to mam zaległości w pokazywaniu moich prac. Na dzisiaj jednak to wszystko, bo czas mnie goni, a właściwie obowiązki domowe i kolejne zamówienia. Mam nadzieję, że za tydzień zaleglosci znikną a przynajmniej zmniejsza się. Dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze. Udanego tygodnia życzę i zmykam. Uściski serdeczne.

poniedziałek, 24 września 2018

Bombki na szydełku ze św Rodziną.

Tak właśnie zaczął się u mnie sezon bożonarodzeniowy. Inaczej niż w poprzednich latach, bo te bombki to raczej robiłam bliżej świat. Tym razem powstały dwie.
I po kolei
Tuż przed wysłaniem, już w pudelkach.
Wykonując te bombki po prawie rocznej przerwie przydarzył mi się mały falstart. Zrobiłam za male skorupy czyli bombki i figurki mi się do nich nie zmieściły. Zrobiłam oczywiście następne już odpowiedniej wielkości, a przy okazji kilka innych. Bardzo nie lubię usztywniania, więc po prostu wykorzystałam okazję. Z pozostałych jeszcze jedna nadaje się na szopkę, ale na inne też mam pomysły, bo przecież mogę tam włożyć np aniołka, bałwanka, kościołek lub coś innego świątecznego. Oczywiście można zamawiać te  moje wytworki.
Jedną zwyczajną bombkę, większości dobrze znaną, bo według mojego pomysłu, też wykonałam żeby sobie przypomnieć, bo przecież schematów nie zapisuję.
Szydełkiem wykonałam nie tylko prace świąteczne. Zrobiłam też 36 serwetek o średnicy 11-12 cm które ozdobią  małe słoiczki z przetworami. Na zdjęciach bez blokowania, bo bardzo śpieszyłam się, żeby zdążyć z wysyłką.
Zatęskniłam trochę za frywolitką i tak powstał naszyjnik w niebieskościach. Poleci do osoby lubiącej ten kolor.
Bardzo dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze. Serdecznie witam nową osobę obserwującą i zapraszam do rozgoszczenia się.
Akrimeks grzybki są prawie całe miękkie, tylko po wykonaniu nóżki i spodu kapelusza wklejam tam kółko ze sztywnego kartonu.

A teraz uciekam życząc Wam wszystkim udanego tygodnia. U mnie nie zaczyna się za ciekawie, bo niedługo wyjeżdżamy z mężem na kolejny, bo już czwarty w tym roku pogrzeb. Daleka droga przed nami, więc większość czasu spędzę w samochodzie. Oczywiście zabiorę ze sobą robótkę. Na przekór pogodzie pozdrawiam cieplutko i do napisania.