Wiem, wiem, że czekacie na wyniki mojego candy. Losowanie odbyło się tradycyjnie a sierotką losującą była Brysia. Nie zrobiłam zdjęć ale w tym poście i tak będzie ich bardzo dużo. Aby nie przedłużać - zostały wylosowane:
Brydzia
Daniela
bozenawdaniec.
A prezent dla bliźniaka poleci do
Joanna
Chętnie obdarowałabym Was wszystkie, ale niestety nie dam rady. Osoby wylosowane poproszę o przesłanie na mojego maila swoich adresów i będę wdzięczna za każdą podpowiedz dotyczącą prezentu ( co to ma być i w jakim kolorze). Czekam do niedzieli, a potem jeżeli będzie brak odzewu to zrobię kolejne losowanie. Dziękuję wszystkim za wspólną zabawę. Fajnie, że mogłam poznać nowe blogujące osoby. Już wkrótce znowu będzie okazja aby otrzymać ode mnie prezent. Obdarowany zostanie autor 12000 komentarza.
A teraz podziękowania i przeprosiny. Tegoroczne urodziny były naprawdę wyjątkowe. Ta ilość życzeń i dowodów sympatii bardzo mnie zaskoczyła. Dziękuję więc za wszystkie, które do mnie dotarły różnymi drogami. Przepraszam zaś osoby, które wysłały do mnie prezenty i kartki. Mam zwyczaj dziękować za nie za pomocą maili. Tym razem po prostu nie dałam rady. Przez cały tydzień miałam gości. Co chwilę ktoś przychodził. Uwielbiam to, ale o ile w obecności niektórych osób mogłam sobie pozwolić na robótkowanie to korzystanie z komputera byłoby jawną niegrzecznością i lekceważeniem gościa. Większe przerwy przeznaczałam na .... zmywanie naczyń. Chyba w środę zabrakło mi słodkości do kawy, więc jeszcze musiałam podziałać w kuchni. W sobotę zaś przyjechał mój starszy synek, który jest najszczuplejszy z całej rodziny ale jednocześnie największy z niego łasuch. Musiałam go więc trochę porozpieszczać. I tak czas, leciał, leciał...
No ale dosyć gadania. Muszę z całego serca podziękować za prezenty i trochę się pochwalić, bo naprawdę jest czym.
Zacznę od mojej kochanej
Jomo. Przepiękny prezent w moich niebieskościach i moja ulubiona kawa pomarańczowa. Ech, Ty wiesz co ja lubię. Dziękuję.
Następny wspaniały prezent otrzymałam od
Joanki. Znowu moje ulubione kolory. Bardzo dziękuję Ci moja kochana.
Kolejny prezent otrzymałam od
Kasi. Bardzo mnie zaskoczyłaś Moja Droga. Na jednej z moich toreb, które pokażę pod koniec posta będziesz mogła się dopatrzeć różyczek wykonanych z czesanki od Ciebie. Dziękuję za przydatny prezent i przesyłam uściski.
Także wspaniałości otrzymałam od mojego blogowego bliźniaka, który obchodzi urodziny tego samego dnia co ja, czyli
Beaty. Jesteś prawdziwym mistrzem precyzji. Dziękuję z głębi serca. Mam nadzieję, ze kiedyś dotrę na poznańskie spotkanie robótkowe i poznamy się osobiście.
Całe mnóstwo prezentów przywędrowało do mnie od kolejnej
Joasi. Joanny to naprawdę wspaniałe kobiety. Asiu, dziękuję i przesyłam buziaki.
Prawdziwe cuda przywędrowały do mnie także od
Moniki. Dziękuję, dziękuję.
Kolejne dwie przesyłki przywędrowały do mnie od Agnieszek. Pierwsza od
Agnieszka M. Bardzo ucieszyłam się z upominku. Napiszę, więc znowu - mocno dziękuję!!
I dziękuję także
Agnieszce z Lublina. Moje chłopaki bardzo zainteresowali się prezentem od Ciebie, Hi, hi, ale pozwoliłam tylko obejrzeć.
A te prezenty wyjątkowo mnie zaskoczyły. Nie były to upominki od osób z blogowego światka, tylko od moich klientek z którymi się po prostu zaprzyjaźniłam. Dziękuję z całego serca.
Najpierw Oli
A także Beacie.
I na koniec jeszcze bardzo dziękuję za kartkę z życzeniami od
Elis
Wszystkim, wszystkim bardzo dziękuję. Mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam, bo fotografowanie prezentów też było utrudnione. Pan listonosz zjawiał się prawie zawsze, gdy goście byli u mnie i mogli razem ze mną podziwiać co dostałam.
Moi goście wiedzą co lubię, więc zobaczcie co min dostałam.
A taki prezent sprawiłam sobie sama.
I na koniec zdjęcia tego co zrobiłam ostatnio, a właściwie co wykończyłam, bo na nowe prace nie miałam czasu.
Najpierw błękitny anioł, który został rozpoczęty na spotkaniu robótkowym w Gdańsku.
I jeszcze torby a właściwie jakby koszyki z filcu, jakiś czas temu docięte. Ozdabiałam w wolnym czasie a montażem elementów metalowych zajął się mój mąż. Będzie jeszcze jedna torba, którą pokażę za tydzień, bo nie udało mi się jej skończyć. Wymyśliłam bowiem, że ozdobię ją frywolitką a to zajmuje więcej czasu.
\
I dla wszystkich którzy którzy dotrwali prawie do końca -słodkości czyli moje lody. Częstujcie się.
A całkiem na koniec jak zwykle bardzo dziękuję za wszystkie odwiedziny i witam nowych obserwatorów. Najbardziej zaś dziękuję za komentarze.
Ptysiek koniecznie daj znać jak będziesz w moich okolicach. Jeżeli tylko to nie będzie mój czas wyjazdu, to zapraszam do siebie na kawkę i coś słodkiego.
Zapowiada się kolejny piękny dzień. Na Kaszubach ostatnio nie można narzekać. Trochę popadało i była też prawdziwa wiosenna burza, ale tak ogólnie świeci słoneczko, jest ciepło i po prostu wspaniale. Planuję dzisiaj szybko wyrobić się z obowiązkami, bo może znowu pojawią się goście?? Hi, hi...Życzę wszystkim udanego tygodnia a komu brakuje to przesyłam promyki słońca. Pozdrawiam :))))