OBSERWATORZY

poniedziałek, 17 listopada 2014

Wszystko czerwone

No może nie wszystko co pokażę, będzie czerwone, ale ten tytuł książki przyszedł mi do głowy podczas dziergania. Dużo będzie tych czerwoności, więc nie przedłużając pokazuję co zrobiłam.
Najpierw 2 komplety czerwonych szydełkowych bombek
Wymyślony przeze mnie szydełkowy czub na choinkę.
Szydełkowe oczywiście czerwone dzwonki.
W tym samym kolorze szydełkowe śnieżynki, lub jak ktoś woli gwiazdki .
I jeszcze kolejne czerwone muchomorki na choinkę.
I to tyle czerwoności. Teraz czas na inne kolory, bo przecież nie wszystko musi być czerwone. Najpierw zaległa szydełkowa czarownica.
Karteczka z kotem.
Nie może oczywiście zabraknąć moich szydełkowych aniołków.Tym razem małe.
Białe szydełkowe bombki.
I na koniec wymyślone przeze mnie frywolitkowe śnieżynki.
Żeby nie było tak całkiem zimowo 2 zdjęcia kwitnących moich kwiatów .
I na osłodzenie życia rurki z kremem.
Poprzedni tydzień był dla mnie obfity w spotkania i odwiedziny.  Między innymi odwiedziły mnie 3 fajne kobietki. W tym jedna blogująca Ela. Wspólnie spędzony czas przeleciał zbyt szybko. Mam nadzieję, ze jeszcze to kiedyś powtórzymy na dłużej. Dziękuję Wam dziewczyny z całego serca. Znowu zostałam obdarowana. Dopiero przy obróbce zdjęcia zauważyłam, ze nie wszystko zmieściło się na nim. Brakuje np aniołków, które dostała Brysia.
Sześć kolejnych osób zaczęło obserwować mój blog. Witam Was serdecznie. Mam nadzieję, że zostaniecie na dłużej. Wszystkim bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze.
volpina  Hogata_Rogata ciasto ze szpinakiem jest bardzo smaczne i wcale nie czuć smaku szpinaku
Anisa nie mierzyłam czasu w którym wykonuję aniołka. Przeważnie zajmuje mi to popołudnie.

I to tyle na dzisiaj. Aha, muszę jeszcze raz o czymś napisać, chociaż na pasku bocznym też o tym  jest. Ostatnio bardzo dużo dostaję maili z prośbą o schematy moich prac, bombek, muchomorków, gwiazdy na czubek choinki, itp. Starałam się grzecznie na każdy taki mail odpowiedzieć i wyjaśnić, że nie posiadam schematów, bo moje prace robię "z głowy". Pół biedy, ze ktoś o tym nie przeczytał na moim blogu, ale gorsze jest to, że niektóre osoby mi po prostu nie wierzą  i zarzucają chciwość, pazerność, wyniosłość itp. Naprawdę nie zasłużyłam na takie zarzuty. Jest mi przykro i dlatego od dzisiaj przestaję wdawać się w takie mailowe dyskusje. Po prostu nie będę odpowiadać na maile z prośbami o schematy.
Pomimo brzydkiej jesiennej pogody życzę Wam udanego tygodnia i pozdrawiam serdecznie.

poniedziałek, 10 listopada 2014

Moje szydełkowe anioły w natarciu.

No nie da się ukryć, że moje anioły zrobione na szydełku podobają się i nie brak mi na nie zamówień. Szkoda tylko, że to właśnie zdjęcia aniołów najczęściej są kradzione. Osoby, które do mnie zaglądają od razu często to wyłapują i mnie informują. Bardzo dziękuję. Ostatnio dzięki Wam album z moimi aniołami na fb pod którymi ktoś inny się podpisał, został usunięty.A teraz kolejna porcja zdjęć z nowo powstałymi aniołami. Najpierw wszystkie duże razem.
I po kolei.
I jeszcze małe szydełkowe aniołki do powieszenia na choinkę.
Na choinkę zrobiłam także kolejne szydełkowe muchomorki.
 I jako ostatnie zdjęcie upieczone przeze mnie ciasto ze szpinakiem.
Nie wszystko co powstało w minionym tygodniu  mogłam pokazać z różnych powodów, ale nadrobię to w następnym poście, który zapowiada się bardziej różnorodnie niż ten.

Witam serdecznie aż 7 nowych obserwatorów. Bardzo mi miło. Mam nadzieję, że zostaniecie na dłużej, chociaż podejrzewam, że większość pojawiła się przez moją świąteczną rozdawajkę. Prawie 100 osób już się na nią zapisało. Cieszę się, że podoba się Wam mój  rozdawajkowy prezent czyli szydełkowa bombka ze św. Rodziną. Wszystkim dziękuję za odwiedziny i za przemiłe komentarze, które dają siłę do dalszego tworzenia.
tintalle00 bozenas nuta przeczytałam regulamin i nie bardzo się w nim mieszczę z moim złotym postem przez to, ze pokazuję także inne przedmioty.
kaskasz83 moje bombki są puste w środku. Robię je na szydełku i potem usztywniam na balonikach za pomocą lukru
Beva tez myślałam o znaku wodnym ale umiejętności informatyczne za małe. Musze poczekać aż któryś z moich chłopaków znajdzie wolny czas dla mnie
Akrimeks zawieszki do bombek i do innych ozdób po prostu wkładam w odpowiednie otwory. Są to normalne zawieszki jak w bombkach szklanych czy plastikowych.
Renula do wykonania ozdób złotych choinkowych użyłam mojego ulubionego kordonka Muza10 w kolorze naturalnym i dodałam cieniutką przędzę w kolorze złotym.
vipek anja1513 z serducha dziękuję
MagdaSL grzybka zaczynam od nóżki. Robię ją na okrągło półsłupkami odpowiednio je dodając i ujmując.Gdy już jest odpowiedniej wielkości to wypełniam ją zwykłą watą. Potem dodaję półsłupki wokół nasady nóżki i powstaje jakby koło, czyli dolna część kapelusza. Aby grzybek "trzymał fason" do dna kapelusza od środka wklejam kółko z kartonu o tej samej średnicy co szydełkowe
koło.Następnie zmieniam nitkę na inny kolor i zmniejszając ilość półsłupków wykonuję górną część kapelusza. Gdy jest gotowy poprzez pozostawiony otwór wypełniam go watą i wkładam zawieszkę. Za pomocą kleju ozdabiam pół perełkami(u mnie 4mm)

Znowu jak na mnie coś krótki post wyszedł, ale dobrze, ze chociaż taki jest bo ciągle brakuje mi czasu na wszystko co bym chciała zrobić. Dwa dni długiego weekendu już minęły. Pracowite były, bo u nas miało miejsce świniobicie. Wszystko już prawie porobione, tylko teraz mój mąż będzie wędził wyroby. Dzisiejszy i jutrzejszy dzień zapowiada się bardzo sympatycznie, bo pod znakiem odwiedzin i spotkań. Kończę więc bo obowiązki kuchenne wzywają. Życzę Wam udanego tygodnia i pozdrawiam:)

poniedziałek, 3 listopada 2014

Typowo w kolorze złotym.

Typowo, czyli ozdoby świąteczne tym razem w złotym kolorze. Najpierw cały komplet.
I po kolei. Szydełkowe bombki z beżowej nitki z dodatkiem złotej przędzy.
Z tych samych nitek szydełkowe dzwonki.
I jeszcze złote szydełkowe grzybki.
Moje dwa duże szydełkowe anioły tez otrzymały złote wykończenia.
Dużo było w tytułowym złotym kolorze, ale to nie wszystko. Zrobiłam też kolejne szydełkowe bombki według mojego wzoru w kolorze białym.
  I trzeciego w tym poście szydełkowego anioła wykończonego na niebiesko.
I jako ostatnie zdjęcie spełniam prośbę osób, które chciałyby podpatrzeć szczegóły moich aniołów, czyli  anioły od tyłu. Zawsze staram się aby wzór skrzydeł był podobny do wzoru sukienki danego anioła.
Niedużo tego tym razem ale to są ozdoby wykonane popołudniami . Przed południem walczę z biało złotą serwetą z elementów, która ma mieć rozmiar 3m x 1,2m. Bardzo chciałabym zdążyć z terminem a obiecałam że skończę przed świętami.
I będąc w temacie podpatrywania  moich ozdób i innych prac chciałabym poruszyć jedną sprawę. Jeżeli coś pokazuję w sieci, to liczę się z tym że moje wytworki znajdą naśladowców. Nie mam nic przeciwko temu. Jeżeli ktoś potrafi zrobić to co ja na podstawie zamieszczonych zdjęć, to proszę bardzo. Naprawdę nie będę miała nikomu tego za złe. Wiele osób pyta o pozwolenie i ja nigdy nie odmawiam. Wzorów nie posiadam, więc się nimi nie podzielę, ale podpatrujcie ile chcecie. Inna sprawa, że miło by było gdyby przy pokazywaniu takich prac, napomknąć skąd jest inspiracja. Zdarzają się jednak i inne nieprzyjemne sytuacje. Przeżyję to, że są osoby, które np zamówią jedną bombkę aby potem robić ich więcej i bez pytania o pozwolenie sprzedawać. To sprawa ich sumienia. Natomiast nie pozwolę i jest mi przykro gdy moje własne zdjęcia są podpisywane przez kogoś innego. Na razie tylko lekko poruszam temat, ale jeżeli to się nie zmieni, to poszukam pomocy aby napiętnować osoby, które to robią.

Wszystkim odwiedzającym mój blog bardzo za to dziękuję. Serdecznie witam kolejne 3 osoby
obserwujące a jedną żegnam. Wasze komentarze to jak miód na moje serce.  
ToTylkoJa Irmelin kilka osób pytało o ten sernik bez sera, więc przepis będzie w następnym poście. Dotychczas wydawało mi się, że ten przepis jest już na moim blogu.  
Alis dla mnie też czarne róże to było prawdziwe wyzwanie.  Chciałam jednak jak najbardziej trafić gust obdarowanych, a wiem, że kolor czarny to ten najulubieńszy.

No dzisiaj post nie z tych najdłuższych. Następne podejrzewam, że będą podobne, bo mam dużo zamówień na ozdoby świąteczne, na szczęście nie tylko na choinkę. Życzę Wam aby w nadchodzącym tygodniu dopisały i słoneczko i humory. Pozdrawiam serdecznie:)

poniedziałek, 27 października 2014

Koty, kociaki, koteczki i moje początki w nowej technice

Tak jak obiecałam i jak mówi tytuł, dzisiaj będzie o kotach w moim szydełkowym wydaniu. Trochę tego jest więc nie przedłużając pokazuję  zdjęcia.
Na pierwszy ogień moja druga szydełkowa kocia czapka.(Pierwsza w poście z 13.października) Tym razem dla dziewczynki.
Zrobiłam też  szydełkową kocią torebkę.
W całości.
W zblizeniu.
 Z boku.
A tak wygląda zapięcie. Kokarda robi za guzik.
I jeszcze maleństwa. Najpierw maskotka. Wyszedł mi szydełkowy smutny kotek.
A także kocie szydełkowe breloczki.
Tyle o szydełkowych kotach.
Druga część dzisiejszego posta to moje próby w nowej technice. Zaczęło się od tego, że trafiłam na blog Agi. Potem poznałyśmy się osobiście i otrzymałam od niej prezent czyli jeden z jej wspaniałych bukietów z krepinowych róż. Tak mam, że gdy widzę piękne rękodzieło, to bardzo chcę je posiadać a jeszcze bardziej nauczyć się nowej techniki. No i właśnie zauroczyły mnie prace Agnieszki. Ostatnio zdarzyło się tak, że był potrzebny prezent na 25-lecie małżeństwa.  Pomyślałam o koszu z krepinowych róż. Poprosiłam o radę i wskazówki Agę, potem przestudiowałam dokładnie jej kurs wykonywania  róż z krepiny i wzięłam się do pracy. Był to skok na wysoką wodę, bo połączenie kolorów trudne i nietypowe. Wyszło co wyszło. Oceńcie sami. Agnieszka widziała zdjęcia i je zaakceptowała a obdarowanym bardzo podobał się mój prezent. Teraz zdjęcia. Niełatwo było sfotografować czarne róże.
Zacznę od całkiem najpierwszej róży z krepiny.
Teraz zdjęcia kosza.
To są prawie wszystkie zdjęcia na dzisiaj, ale przecież nie może zabraknąć mojego szydełkowego anioła. Ciągle się podobają i ciągle są na nie chętni
 No i jeszcze jedno. Na niedzielę  upiekłam sernik bez sera.
Serdecznie witam kolejną osobę obserwującą. Wszystkim z serca dziękuję za odwiedziny, życzenia dla mnie i męża a także za to, że zapisujecie się na moją świąteczną rozdawajkę. Mam wiele radości gdy czytam Wasze komentarze.
Agaja mnie też nie opuszcza nadzieja, że kiedyś się poznamy.
MagdaSL przepraszam ale po prostu zapomniałam zrobić zdjęcie aniołka z tyłu. Już sobie zapisałam i zrobię to następnym razem
anza jestem uparta więc dieta jest aktualna. Szkoda tylko, że nad-kilogramy też są uparte
Efka Raj w blokowanie 3 metrowego obrusa obiecał zaangażować się mój mąż a on w takich sytuacjach jest niezawodny.

U mnie bardzo zimno. Rośliny ze schodów powędrowały do piwnicy. Dalie pomarzły i z innymi jeszcze roślinkami czekają na wykopanie. Jeszcze też trochę zapraw czeka do zrobienia a potem to już może przyjść zima. Życzę Wam udanego tygodnia. Nie wiem jak Wam ale mi jest dosyć trudno przestawić się na nowy czas, więc efekt taki, że obudziłam się wcześniej. Buziaki przesyłam i pozdrawiam serdecznie :)))