OBSERWATORZY

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Gwiazda betlejemska na szydełku

Takie było w tym tygodniu moje najtrudniejsze zamówienie. Gwiazda miała być "z ogonem" i mocno usztywniona. Samą gwiazdę zrobić i usztywnić to nie problem ale ten ogon.... Gwiazda ma wisieć na choince w kościele i podejrzewam, że żadne usztywnianie temu by nie podołało, bo ogon by opadł. Pomyślałam, żeby poszukać jakiegoś stelaża usztywniającego. Nic takiego nie znalazłam, ale zobaczyłam odpowiednią gwiazdę ubraną już w wąż z ledami. Szkoda, że nie zrobiłam zdjęcia przed ubieraniem. Z tym ubrankiem namęczyłam się niemało. Nic odpowiedniego w sieci nie znalazłam, żadnej inspiracji i to nawet do samej gwiazdy bo ta miała być pięcioramienna a większość wzorów ma ramion sześć. Prułam i robiłam na nowo kilka razy. Wzór wymyśliłam całkiem sama i wygląda to tak.
A tak wygląda gwiazda na zdjęciu pożyczonym od sprzedawcy
A teraz trochę szczegółów mojego gwiezdnego ubranka
A tak wygląda po włączeniu
Powstały też inne ozdoby świąteczne na szydełku
Bombki ze św Rodziną
Aniołki
Bombka ażurowa z dodatkiem srebrnej nitki
I tradycyjnie najbardziej popularne z białego kordonka.
Oprócz ozdób świątecznych zrobiłam frywolitkową zakładkę w kształcie aniołka
Kilka bransoletek "sypanych" aby wykończyć siatki i diamenciki
Kolorowe frywolitkowe ozdoby do włósów
I to wszystko co mogę dzisiaj pokazać, chociaż nie wszystko co powstało w minionym tygodniu. Nie będę przecież psuła niespodzianki.

Serdecznie witam kolejne dwie osoby obserwujące a jedną żegnam. Wszystkim bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze, które radują moje serducho.
Natalia F  naprawdę ten warkocz na opasce  jest zrobiony na szydełku, a przepis na "sernik bez sera"znajduje się u mnie w książce kucharskiej na pasku bocznym. Jedyna zmiana, to to, że śmietanę zastąpiłam jogurtem greckim
Sylwia  taki diabełek to też jest jakiś pomysł, tym bardziej, że wiem jaka bliska memu sercu osoba by go przygarnęła.

I to tyle dzisiaj. Zmykam do obowiązków, bo wiadomo jak to jest po weekendzie w domu a zamówień też wciąż przybywa. Życzę wszystkim udanego uśmiechniętego tygodnia i fajnych prezentów na jutrzejsze Mikołajki i do napisania:)

poniedziałek, 28 listopada 2016

Szydełko i frywolitka

Prace w tych dwóch technikach pokażę Wam dzisiaj. Zresztą ostatnio nic się w tym temacie nie zmienia. Zacznę od znanych już Wam szydełkowych prac świątecznych. Na początek większe anioły do powieszenia na choince. To druga i ostatnia partia, która dzisiaj zostanie wysłana.
Każdy aniołek jest inny. I jeszcze kilka z nich, których dotychczas nie pokazywałam
Świąteczne szydełkowce to także bombki. Najpierw znane większości bombki ażurowe
I kolejne dwie bombki ze Św Rodziną.
W świątecznym klimacie są też gwiazdki, ale tym razem to frywolitka
Tyle prac świątecznych. Teraz coś innego. Zrobiłam dwie opaski z włóczki na szydełku
I jeszcze kolczyki frywolitkowe z koralikami TOHO i moimi ulubionymi różyczkami z korala
A na niedzielę był sernik bez sera. Tym razem nie na śmietanie tylko na jogurtach, którym w lodówce kończył się termin przydatności do spożycia.
Dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze, które zawsze bardzo mnie cieszą.  Życzę wszystkim udanego uśmiechniętego tygodnia i uciekam do obowiązków. Pozdrowionka.

poniedziałek, 21 listopada 2016

Bombka ze św. Rodziną i inne moje świąteczne prace

Już myślałam, że w tym roku bombek szydełkowych ze św. Rodziną nie będzie, Tymczasem ostatnio posypały się na nie zamówienia, więc jeszcze kilka ich powstanie. Jedna poleciała już do nowego domku. Oto ona.
Wykonanie tej bombki to był miły kolorowy przerywnik w masowej białej produkcji świątecznej. Na anioły różnej wielkości powoli nie mogę już patrzeć. A kilkadziesiąt jeszcze mam ich do zrobienia. Na razie tyle jest gotowych. Inne w różnej fazie powstawania.
Oczywiście każdy inny, ale znacie moją niechęć do fotografowania. Stąd zdjęcia zbiorcze.
Zrobiłam też moje szydełkowe bombki.
Żeby nie nabawić się przez dużą ilość prac "szydełko wstrętu" zrobiłam kilka frywolitkowych ubranek na małe brokatowe bombeczki. Złote ze srebrem i srebrne ze złotym. Oprócz czarnego to chyba najtrudniejsze kolory do fotografowania. Znowu zdjęcia zbiorcze.
I to tyle w temacie świątecznym. Teraz czas na zaległości. Chusta na prezent powstała w zeszłym tygodniu, ale nie mogłam jej wcześniej pokazać, bo to miała być niespodzianka.
Do chustowego prezentu dołożyłam też inne małe co nieco. Była mi na przykład potrzebna buteleczka na nalewkę różaną. Czas gonił i nie zdążyłam ubrać butelczyny we własnoręcznie zrobioną koronkę, więc na szybko powstało takie coś.
A na sam koniec w te smutne jesienne dni trochę moich kwitnących roślin.
Z obserwatorów ubyła jedna osoba. Dziękuję, że przez jakiś czas zaglądałaś do mnie. Dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze
Aleksandra Żurek  moja doba oczywiście nie jest dłuższa, to tylko niezła organizacja i wykonywanie kilku czynności w jednym czasie
CzarnyKot  u mnie w domu nie ma weekendu bez ciasta. Tylko nie przepadam za robieniem zdjęć i szkoda mi czasu na pokazywanie tych samych wypieków. Na długi weekend był sernik i andruty przełożone masą, a w tym tygodniu babka bananowa. Przepis zamieszczę za tydzień, bo nie ma go dotąd w mojej książce kucharskiej a wart jest grzechu.
Erendis  styropian można kupić w każdym sklepie ogólnobudowlanym. Nawet na tej mojej wsi jest dostępny. A kółka narysować to też prosta sprawa. Ucinam kawałek tasiemki o potrzebnym promieniu. Z jednej strony wbijam w styropian przez tasiemkę np szydełko a po drugiej stronie robię dziurkę i umieszczam marker. Rysuję kółko jakby zastępczym cyrklem.
Basia Nolberczak  kwiatki doszły. Nie dziękuję

Tyle dzisiaj. Taka jesienna pogoda to nie dla mnie. Bez słoneczka ciężej mi żyć. Ale do świąt już niedaleko a potem to już dni będą dłuższe. Uśmiechnijmy się więc, bo z uśmiechem zaczynający tydzień będzie lepszy. Do napisania:)