Pogoda Karsin

Pogoda Karsin z serwisu

OBSERWATORZY

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Rozmieniam się na drobne

Moi znajomi  się dziwią, że ja muszę ciągle zmieniać techniki rękodzielnicze.Twierdzą, że może gdybym się zajęła czymś jednym konkretnym to wtedy udałby mi się osiągnąć mistrzostwo. A tak, to ciągle skaczę do czegoś innego, nowego. No cóż może i mają rację ale ja już taka jestem. Dzisiejszy post będzie tego odzwierciedleniem. Będzie dużo zdjęć w różnych technikach. Dzisiaj tak właśnie pogrupuję zdjęcia. Nie ze względu na ich przeznaczenie a z podziałem na techniki. Na początek chyba najbardziej mi znane szydełko.
 
Prace frywolitkowe
Makrama
Koraliki
Karteczki
A teraz coś od czego właściwie powinnam zacząć czyli podziękowania. Dostałam kolejne prezenty. Najpierw przywędrowała przesyłka od Ewy. Ewuniu, dziękuję Ci z całego serca za pamięć i upominek.
 
Drugi prezent dostałam od Dominiki. Kto ją zna, ten wie jaka to wspaniała romantyczna dusza. Jej prezenty  były więc właśnie takie. Dziękuję, dziękuję dziękuję....
Ciepło się robi człowiekowi z radości, gdy pod postacią prezentów otrzymuje się kawałek czyjegoś serca. A poza tym fajnie jest dostawać prezenty przez cały miesiąc od urodzin do imienin.
Sporo tych wszystkich zdjęć ale nie lubię mieć zaległości. To jednak nadal nie koniec, bo post w tym czerwcowym czasie nie może się  obejść bez zdjęć roślin..
Zakwitł jak co roku mój niezawodny kaktus
W akwarium też zaskoczenie. Po raz pierwszy odkąd istnieje, ujrzałam  błękitne kwiatki.
 
I nowe kwiaty koło domu.
Kończąc zapraszam na niedzielne ciasto z truskawkami, bo jeszcze go trochę zostało.
I całkiem na koniec witam serdecznie nowych obserwatorów i żegnam jedną osobę, która zrezygnowała z obserwacji bloga.  Wszystkim bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze. Kto bloguje, ten wie ile one znaczą.
Edyta - Sylwia dotychczas współpraca z miejscową szkołą układała się bardzo dobrze. Mój starszy syn ma dysleksję, dysgrafię i dysortografię i zawsze było to brane pod uwagę, czasami nawet wbrew niemu. Mam nadzieję, że z Brysią będzie podobnie.
Robótki Marleny na moich schodach na pierwszym planie znajduje się pstro-listna datura o morelowych kwiatach, które pojawią się juz wkrótce, bo ma pąki
lucy z mazur też bym Cię chętnie ugościła na moich schodach. Wpadaj kiedy chcesz, zapraszam.
Joanna  niestety u mnie też mnóstwo podlewania, bo dawno nie było deszczu. W innych rejonach Polski narzekają na nadmiar wody a u mnie susza.

I to na dzisiaj tyle. Nie wiem, czy za tydzień będzie planowy poniedziałkowy post bo to dzień moich imienin. Niby wśród rodziny i znajomych obchodzi sie urodziny, ale imienin też mi nie darują i zawsze ktoś wpadnie, więc nie dziwcie się gdybym sie nie pojawiła. Pozdrawiam Was serdecznie i życzę udanego tygodnia.

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Będzie krócej

Niż normalnie w poniedziałek, ale to nie dlatego, że mało robiłam. Po prostu część prac to prezenty z mojego candy, które dopiero dzisiaj polecą do właścicielek (już zapakowane). Inna sprawa, że czasu też miałam trochę mniej, bo trzeba było jeździć z Brysią do Poradni Psychologiczno  Pedagogicznej w Kościerzynie. Zajęło to dużo czasu, bo i dojazd to 40km w jedną stronę a jedno badanie to około 3 godzin a były potrzebne dwa (pedagog i psycholog). Dobrze jednak, że te badania zostały zrobione, bo okazało się, że Brysia będzie musiała mieć specjalnie dostosowane wymogi edukacyjne do jej możliwości intelektualnych. Niestety te możliwości są dużo poniżej średniej dla jej wieku. Czułam to, bo przecież  wysiłek wkładany w przygotowanie dziewczynki do lekcji czy sprawdzianu nie miał odzwierciedlenia w wynikach. Wychowuję Brysię jak własną córkę ale niestety kłopotów mam dużo więcej niż z moimi chłopakami. Płakać mi się chce gdy pomyślę ile krzywdy wyrządzili jej najbliżsi i że ja niestety choćbym nie wiem jak się starała to niektórych deficytów nie naprawię. Nie lubię takiej bezradności. No ale dosyć na ten temat chociaż gadałbym na ten temat i gadała.
Nadszedł czas na pokazanie co powstało ostatnio. Częściowo to prezenty w moim candy a częściowo zamówienia.


 Mało, co?? No cóż... A teraz pokażę Wam gdzie ostatnio robótkuję. Jeżeli tylko pogoda pozwala, a ostatnio pozwalała, większość czasu spędzam na moich schodach.
Widać nawet moje krzesło. I jeszcze trochę zdjęć z otoczenia mojego domu. Miejsca na rośliny ozdobne jest niewiele, więc wykorzystuję je jak się tylko da.


Kocimiętka, za którą wcale nie przepadają koty. Nie wiem dlaczego.
I powoli kończąc jeszcze raz bardzo dziękuję za życzenia urodzinowe. Serdecznie witam nowych obserwatorów. Dziękuję za odwiedziny a najbardziej za komentarze. Dzięki nim wiem co się podoba a i mam więcej chęci do dalszego tworzenia. Już niedługo, chociaż jeszcze nie pod tym postem  zostanie napisany 12000 komentarz. Autor oczywiście otrzyma ode mnie prezent. Pewnie gdybym nie usuwała spamowych komentarzy anonimowych to stałoby się znacznie wcześniej. Nie mam zamiaru jednak wstawiać moderacji komentarzy, bo odcięłabym drogę do komentowania dla zaprzyjaźnionych anonimków .
Bożena nafilcować ozdoby nie było łatwo, bo ja słabo zorientowana, gdy po raz pierwszy zamówiłam filc na torby to okazało się, że zamówiłam filc impregnowany z drugiej strony. Efekt??? Sporo złomu z połamanych igieł, ale jakoś się dało.
Agnieszka M, Mam nadzieję, że otrzymałaś odpowiedz.
zla wampirzyca niestety nie posiadam wzoru aniołka, bo tak jak inne moje prace powstał w pewnej chwili pod szydełkiem a wzorów nie umiem i nie zapisuję

W niedziele 16 czerwca odbędzie się kolejne spotkanie robótkowe w Gdańsku. Niestety tym razem mnie nie będzie. Szkoda. Bawcie się dobrze :))))

Zaczyna się kolejny dzień. Pewnie jak zwykle będzie wypełniony pracą i przyjemnościami. Życzę wszystkim udanego, słonecznego tygodnia i zmykam do obowiązków. Jak ja już tęsknię za wakacjami. Ta nauka w szkole do końca czerwca to chyba jakaś pomyłka. Buziaki i uściski.

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Wyniki rocznicowego candy i podziękowania

Wiem, wiem, że czekacie na wyniki mojego candy. Losowanie odbyło się tradycyjnie a sierotką losującą była Brysia. Nie zrobiłam zdjęć ale w tym poście i tak będzie ich bardzo dużo.  Aby nie przedłużać - zostały wylosowane:
Brydzia
Daniela
bozenawdaniec.

A prezent dla bliźniaka poleci do  Joanna
Chętnie obdarowałabym Was wszystkie, ale niestety nie dam rady. Osoby wylosowane poproszę o przesłanie na mojego maila swoich adresów i będę wdzięczna za każdą podpowiedz dotyczącą prezentu ( co to ma być i w jakim kolorze). Czekam do niedzieli, a potem jeżeli będzie brak odzewu to zrobię kolejne losowanie. Dziękuję wszystkim za wspólną zabawę. Fajnie, że mogłam poznać nowe blogujące osoby. Już wkrótce znowu będzie okazja aby otrzymać ode mnie prezent. Obdarowany zostanie autor 12000 komentarza.

A teraz podziękowania i przeprosiny. Tegoroczne urodziny były naprawdę wyjątkowe.  Ta ilość życzeń i dowodów sympatii bardzo mnie zaskoczyła. Dziękuję więc za wszystkie, które do mnie dotarły różnymi drogami. Przepraszam zaś osoby, które wysłały do mnie prezenty i kartki. Mam zwyczaj dziękować za nie za pomocą maili. Tym razem po prostu nie dałam rady. Przez cały tydzień miałam gości. Co chwilę ktoś przychodził. Uwielbiam to, ale o ile w obecności niektórych osób mogłam sobie pozwolić na robótkowanie to korzystanie z komputera byłoby jawną niegrzecznością i lekceważeniem gościa. Większe przerwy przeznaczałam na .... zmywanie naczyń. Chyba w środę zabrakło mi słodkości do kawy, więc jeszcze musiałam podziałać w kuchni. W sobotę zaś przyjechał mój starszy synek, który jest najszczuplejszy z całej rodziny ale jednocześnie największy z niego łasuch. Musiałam go więc trochę porozpieszczać. I tak czas, leciał, leciał...
No ale dosyć gadania. Muszę z całego serca podziękować za prezenty i trochę się pochwalić, bo naprawdę jest czym.
Zacznę od mojej kochanej Jomo.  Przepiękny prezent w moich niebieskościach i moja ulubiona kawa pomarańczowa. Ech, Ty wiesz co ja lubię. Dziękuję.

Następny wspaniały prezent otrzymałam od Joanki. Znowu moje ulubione kolory. Bardzo dziękuję Ci moja kochana.
Kolejny prezent otrzymałam od Kasi. Bardzo mnie zaskoczyłaś Moja Droga. Na jednej z moich toreb, które pokażę pod koniec posta będziesz mogła się dopatrzeć różyczek wykonanych z czesanki od Ciebie. Dziękuję za przydatny prezent i przesyłam uściski.
Także wspaniałości otrzymałam od mojego blogowego bliźniaka, który obchodzi urodziny tego samego dnia co ja, czyli Beaty. Jesteś prawdziwym mistrzem precyzji. Dziękuję z głębi serca. Mam nadzieję, ze kiedyś dotrę na poznańskie spotkanie robótkowe i poznamy się osobiście.

Całe mnóstwo prezentów przywędrowało do mnie od kolejnej Joasi. Joanny to naprawdę wspaniałe kobiety. Asiu, dziękuję i przesyłam buziaki.
Prawdziwe cuda przywędrowały do mnie także od Moniki. Dziękuję, dziękuję.

Kolejne dwie przesyłki przywędrowały do mnie od Agnieszek. Pierwsza od Agnieszka M. Bardzo ucieszyłam się z upominku. Napiszę, więc znowu - mocno dziękuję!!
I dziękuję także Agnieszce z Lublina. Moje chłopaki bardzo zainteresowali się prezentem od Ciebie, Hi, hi, ale pozwoliłam tylko obejrzeć.
A te prezenty wyjątkowo mnie zaskoczyły. Nie były to upominki od osób z blogowego światka, tylko od moich klientek z którymi się po prostu zaprzyjaźniłam. Dziękuję z całego serca.
Najpierw Oli
A także Beacie.

I na koniec jeszcze bardzo dziękuję za kartkę z życzeniami od Elis
Wszystkim,  wszystkim bardzo dziękuję. Mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam, bo fotografowanie prezentów też było utrudnione. Pan listonosz zjawiał się prawie zawsze, gdy goście byli u mnie i mogli razem ze mną podziwiać co dostałam.
Moi goście wiedzą co lubię, więc zobaczcie co min dostałam.


A taki prezent sprawiłam sobie sama.
I na koniec zdjęcia tego co zrobiłam ostatnio, a właściwie co wykończyłam, bo na nowe prace nie miałam czasu.
Najpierw błękitny anioł, który został rozpoczęty na spotkaniu robótkowym w Gdańsku.
I jeszcze torby a właściwie jakby koszyki z filcu, jakiś czas temu docięte. Ozdabiałam w wolnym czasie a montażem elementów metalowych zajął się mój mąż. Będzie jeszcze jedna torba, którą pokażę za tydzień, bo nie udało mi się jej skończyć. Wymyśliłam bowiem, że ozdobię ją frywolitką a to zajmuje więcej czasu.


\




 



I dla wszystkich którzy którzy dotrwali prawie do końca  -słodkości czyli moje lody. Częstujcie się.
A całkiem na koniec jak zwykle bardzo dziękuję za wszystkie odwiedziny i witam nowych obserwatorów. Najbardziej zaś dziękuję za komentarze.
Ptysiek koniecznie daj znać jak będziesz w moich okolicach. Jeżeli tylko to nie będzie mój czas wyjazdu, to zapraszam do siebie na kawkę i coś słodkiego.

Zapowiada się kolejny piękny dzień. Na Kaszubach ostatnio nie można narzekać. Trochę popadało i była też prawdziwa wiosenna burza, ale tak ogólnie świeci słoneczko, jest ciepło i po prostu wspaniale. Planuję dzisiaj szybko wyrobić się z obowiązkami, bo może znowu pojawią się goście?? Hi, hi...Życzę wszystkim udanego tygodnia a komu brakuje to przesyłam promyki słońca. Pozdrawiam :))))