OBSERWATORZY

poniedziałek, 16 października 2017

Bombki szydełkowe

To wykonywanie właśnie bombek na szydełku zajęło mi w minionym tygodniu najwięcej czasu. Cieszyło mnie to zamówienie, bo chociaż nudne, bo dużo tych samych przedmiotów do zrobienia, to rzadko zamawia u mnie ktoś miejscowy.  Bombki wykonane z mojej ulubionej Muzy10 z dodatkiem srebrnej niteczki szydełkiem 1,1 sztuk 30. Szkoda, że nie widać jak pięknie błyszczą
I jeszcze jedno zamówienie szydełkowe czyli bieżnik w kolorze szarym. Nakombinowałam się przy nim sporo, bo kto robi na szydełku to wie jak trudno trafić w określony rozmiar, a tu jeszcze kształt bieżnika nietypowy. Sama częściowo więc wymyślałam i modernizowałam bardzo niewyraźny schemat znaleziony na pinterescie.  Kordonek tym razem Maximum w kolorze jasnoszarym. Rozmiar  bieżnika w przybliżeniu 90x60cm a szydełko znowu 1,1
Trochę więcej czasu  oprócz robótek w tym tygodniu zajęła mi  kuchnia. Wczoraj obchodziliśmy z mężem kolejną rocznicę ślubu. Oj dużo tych wspólnych lat już było. Nie była to żadna okrągła rocznica, ale w naszej rodzinie przyzwyczaiłam wszystkich, ze świętujemy wszystkie rodzinne okazje, a więc imieniny, urodziny, rocznice. Warto w gronie najbliższych zatrzymać się na chwilę, usiąść przy stole  i np powspominać, powiedzieć sobie dobre słowo, na które nie zawsze w zabieganiu, pośpiechu codziennych zajęć jest czas. Upiekłam na ta okazję mały torcik. Biszkopt czekoladowy, krem kawowo-orzechowy a poncz mocno rumowy.
Bardzo wszystkim dziękuję za odwiedziny i komentarze. Już jestem ciekawa kto będzie autorem komentarza o numerze 22222 i do kogo w związku z tym poleci upominek. 
Krótszy ten post niż normalnie ale i tak czasami musi być. Chyba za tydzień będzie bardziej różnorodnie. Zyczę wszystkim udanego tygodnia i mam nadzieję, że prognoza się sprawdzi i będzie pięknie i ciepło, po prostu złota jesień. A ja liczę jeszcze na to, że w końcu będzie mniej wiało.Na razie świat jest biały od mgły i nic nie widać za oknem. Do napisania:) 

poniedziałek, 9 października 2017

Jak co roku o tej porze

Pojawiają się u mnie czarownice. W większości je znacie ale zawsze są troszeczkę inne. Tym razem w towarzystwie czarnych kotków, dyniek i serwetek w kształcie liści, czyli jesiennie.
Uszyłam też kolejną torbę z filcu. Kolor grafitowy a kwiaty filcowane na sucho tym razem w letnim klimacie.
Zatęskniłam za frywolitkami, a że była potrzeba zrobienia komuś sympatycznemu podarunku na urodziny, to powstał  prościutki  komplecik w kolorze czarnym z hematytowymi koralikami.
Do prezentu była potrzebna karteczka.
I na koniec biżuteryjne zamówienie, czyli naszyjnik ze szklanych pereł w kolorze białym, odcieniach szarości i czarnym. Dotarł już do właścicielki i wiem że się spodobał. 
Z serca wszystkim dziękuję za odwiedziny i komentarze. Prezent dla autorki 22000 komentarza dotarł już do właścicielki więc mogę napisać kim jest obdarowana osoba. To Elunia. Niedługo znowu będzie okazja do wysłania prezentu dla  kogoś za 22222 komentarz
regian  też nie lubię i nie noszę czapek i mam nadzieje ze tegoroczna zima mnie do tego nie zmusi

Tyle dzisiaj. Jak co tydzień życzę udanego zaczynającego się tygodnia i pozdrowienia przesyłam. 

poniedziałek, 2 października 2017

U mnie zimowo

Zimowo, bo robiłam w minionym tygodniu głównie różne ocieplacze. Jako pierwszy pokażę Wam komplecik z czapką "poppy".
  Góra czapki i kwiatek są zrobione na szydełku a reszta na drutach.
I jeszcze jedna taka czapka, tym razem w szarościach i czerni, ale cała szydełkową.
Zimowa jest też moja szydełkowa bombka. Mam dużo zamówień na nie. Mam też prośbę do osób, które ewentualnie chciałyby je także zamówić. Byłabym wdzięczna gdyby to nastąpiło już teraz. Termin realizacji byłby taki jak osoba zamawiająca by sobie życzyła, ale ja mogłabym lepiej sobie rozplanować to co mam wykonać w tym gorącym okresie, który się chyba właśnie rozpoczyna.
Zdjęcie fatalne chociaż robione w pełnym słońcu. Ach ten mój aparat. Niestety nie wiem kiedy będę mogła pozwolić sobie na nowy.
Teraz czas na biżuterię, która dzisiaj poleci jako prezenty.  Pierwszy komplecik jest dla osoby, która jest autorką 22000 komentarza na moim blogu. Kim ta osoba jest napiszę w następnym poście, bo nie chcę psuć niespodzianki.
A drugi komplecik jest przeznaczony dla osoby, którą bardzo lubię, na jej urodziny.
Zrobiłam też  potrzebne mi karteczki.
A na koniec trochę zdjęć moich roślinek przed domem. Niestety najczęściej wygląda to tak. Kaszubski wiatr wciąż daje się we znaki. 
Winobluszcz już się przebarwił
.Hortensje wśród żurawek także.
  I jeszcze trochę kwiatków.
Tyle zdjęć dzisiaj. Bardzo wszystkim dziękuję za  odwiedziny i komentarze. Dziękuję za życzenia urodzinowe dla Brysi. Przekażę jak tylko się odezwie, bo na razie nie mam z nią kontaktu.

regian  z moimi oczami jest ok. Jestem krótkowidzem i nie mam kłopotu ani z nawleczeniem nitki ani z maleńkimi koralikami. Gorzej kogoś poznać z daleka.
Urszula97  wielu rzeczy jeszcze nie potrafię robić i ubolewam, ze nie mam czasu aby się nauczyć, a nowe techniki kuszą oj kuszą

Czas kończyć bo obowiązki wzywają. Zapowiada się kolejny piękny jesienny dzień. Udanego uśmiechniętego tygodnia Wam życzę i uściski posyłam.

poniedziałek, 25 września 2017

Znowu torebki

W poprzednim tygodniu nie pojawiłam się z kolejnym postem, bo po prostu nie miałam co pokazać. Nie żebym nic nie robiła ale nic skończonego nie miałam. Większość czasu poświęcałam koronce irlandzkiej. Ciężko się robi bo to samo w sobie jest pracochłonne a jeszcze z czarnej niteczki. Na szczęście moja kochana zamawiająca przedłużyła mi termin wykonania tego koronkowego płaszczyka. Powstaje teraz powoli pomiędzy innymi zamówieniami. Na początek mały dowód, ze coś się naprawdę dzieje.  
A teraz będą zdjęcia torebek o których mówi tytuł dzisiejszego posta.
Najpierw torebka filcowa ubrana w szydełkową łuskę z włoczki Diva. Zdjęcia bardzo nieudane ale aparat powoli zaczyna odmawiać mi posłuszeństwa.    
Jako druga torebka z czarnego filcu z różyczkami filcowanymi na sucho.
I ostatnia torebka z brązowego filcu z fantazyjnymi kwiatami też filcowanymi na sucho.
Oprócz torebek powstał też komplet zimowy czyli czapka i komin "chaos". To nie moje klimaty i nie moja bajka ale zamówienie to zamówienie, wiec zrobiłam. Kolory są mocno przekłamane bo naprawdę dużo ciemniejsze. Chaos jest tylko po jednej stronie komina.
To tyle mam dzisiaj do pokazania.
Ciągle nie mogę się  jeszcze przyzwyczaić, że Brysia skończyła 18 lat i zamieszkała z ojcem. Podpisaliśmy ostatnie dokumenty definitywnie kończące rodzinę zastępczą, która trwała 11 lat.
Tutaj zdjęcie po udanej imprezie osiemnastkowej.
Witam serdecznie kolejną osobę obserwującą a wszystkim bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze. 
Obiecałam wcześniej przepis na ciastka lawendowe ale później zorientowałam się, że przecież przepis ten już jest w mojej książce kucharskiej na pasku bocznym.
Prezent dla autorki 22000 komentarza już powstaje, a niedługo mam zamiar obdarować także osobę która zamieści 22222 komentarz.
bozenas  kwiat o który pytasz rzeczywiście kupiłam jako daturę ale też mam wątpliwości czy tak jest na pewno.

To tyle na dzisiaj. Mam nadzieje ze będzie to kolejny piękny i udany dzień. Lata u nas nie było ale teraz jesień chyba nadrabia, bo co prawda jest chłodno ale najczęściej słonecznie. Wam też życzę udanego tygodnia i do napisania.