OBSERWATORZY

poniedziałek, 31 lipca 2017

Ażurowe wdzianko na szydełku, czapka meduza i prezenty.

To są robótki, których zdjęcia mam zamiar Wam pokazać, ale najpierw przeprosiny, że nie pojawiłam się w poprzedni poniedziałek. Po prostu nie miałam nic do pokazania bo robótki nie były pokończone a u mnie na całego rozpoczął się sezon zapraw.
Zacznę od nietypowej na ta porę roku robótki czyli czapki meduzy. W dodatku zdjęcia robiłam wczoraj czyli jak dotychczas najcieplejszym dniu tego lata. Czapkę zrobiłam na szydełku nr 2,5 z włóczki   Alize Cashmira.
Teraz czas na ażurowe wdzianko zrobione z włóczki Forever Crochet szydełkiem 1,1. Bardzo, bardzo żmudna to była praca. W jednym motku 50 g było aż 300 m nici. Wykorzystałam prawie do końca 10 motków tej włóczki. Dużo pracy w to włożyłam, ale traktuję to jak rozgrzewkę przed wykonaniem płaszczyka z koronki irlandzkiej, bo to dopiero będzie dłubanina. Zdjęcia jak zwykle słabo oddają rzeczywistość, bo zrobione tuż po skończeniu i w bardzo pochmurny dzień. Na Brysi wisi, bo wymiary wdzianka to szerokość w biodrach 140 cm a długość 90 cm. Wdzianko ma kształt trapezu. Rozszerzenie uzyskałam zwiększając ilość oczek łańcuszka pomiędzy wachlarzykami.
Na zamówienie zrobiłam jeszcze naszyjnik. Granatowa siatka jubilerska, białe perełki 8 mm w środek i przekładki w kolorze złotym 6 mm na zewnątrz siatki.
Nadszedł czas na prezenty otrzymane i wysłane. 
Bardzo dziękuję Ani za cudny naszyjnik i karteczkę. Ostatnio dopisuje mi szczęście bo te wspaniałości otrzymałam dzięki wygranemu candy na blogu Ani. Podziwiajcie.
Trochę prezentów też wykonałam i poleciały już do właścicielek. Teraz więc moja biżuteria.
Jak już wcześniej wspomniałam trwa sezon zapraw. Tak już mam, że wszystko co urośnie nie może się zmarnować. Część mrożę, ale większość zamykam w słoiki. Pomimo braku lata, bo przez ostatnie dwa miesiące wciąż pada, wieje i jest zimno, mam co robić bo owoce i warzywa obrodziły, chociaż ostatnio zaczynają gnić. Większość zapraw pewnie rozdam, bo nasza piwnica i tak pęka w szwach z zaprawami z poprzednich lat. Dawno już przekroczyłam ilość 100 słoików licząc owoce i warzywa razem. W słoikach znalazły się bowiem truskawki, czarne jagody, czarne i czerwone porzeczki, szczaw, fasolka szparagowa i oczywiście ogórki. Niedługo będę przetwarzać marchew, potem buraczki i seler i nie wiem co jeszcze. Teraz więc trochę migawek o zaprawach.
Były też u mnie żniwa lawendowe. Na zdjęciu lawendy jest mniej więcej połowa tego co urosło, bo wcześniej zanim zrobiłam zdjęcie, sporo rozdałam.
Na niedzielę oczywiście było ciasto, tym bardziej że ostatni czas obfitował w miłe odwiedziny. Tym razem ciasto to "kapturek:"- nietypowy bo z czarnymi jagodami 
I to by było na dzisiaj tyle. Zrobiłam jeszcze karteczkę sztalugową na 18 urodziny, na które zostaliśmy zaproszeni, ale wykonałam ją na ostatnią chwilę i zapomniałam sfotografować. 
Bardzo dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze.
nawanna u nas w końcu zrobiło się ciepło. więc mam nadzieję, że więcej roślin zacznie kwitnąć.
Alis  mój dzień jest wypełniony od rana do wieczora pracą i prawie zawsze robię kilka rzeczy na raz, więc jakoś się wyrabiam
Lucyna bardzo czekam na Twoje odwiedziny
Agaja bardzo lubię koleusy. Co roku sieję ich mieszankę i robię własną rozsadę ale w tym roku po raz pierwszy zaskoczyła mnie ich różnorodność. 
ThimbleLady mój rudzielec to panienka i to bardzo charakterna kotka. Też mam do niej słabość

Udanego tygodnia pracy lub wypoczynku Wam życzę i zmykam, bo za chwilę wybieram się do mamy do Gdańska w odwiedziny. Pozdrowionka:)

21 komentarzy:

  1. ale genialna czapka!!! rewelacyjna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czapka bomba,super wyszła.Wdzianko prześliczne.Miłego tygodnia życzę.

    OdpowiedzUsuń
  3. podziwiam zdolności organizacyjne, ... moja organizacja czasem rozpada się w kilka chwil.

    OdpowiedzUsuń
  4. Janeczko Ty jesteś prawdziwym tytanem pracy! Ale się u Ciebie dużo dzieje :) Ja też właśnie skończyłam ogórki, ale chyba jeszcze parę słoików zrobię, bo na bieżąco kiszone też zjemy :) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wdzianko jest ekstra.Ogrom żmudnej pracy.
    Podziwiam Ciebie Janeczko za niesamowitą cierpliwość, ja za żadne skarby takiej robótki bym się nie podjęła; aktualnie dziobię serwetkę niby koniakowską o docelowej średnicy 21 cm. z nici atin basak 50 szydełkiem 0,9, mam zrobionych kilka kwiatków i już mam dosyć:))) a co dopiero takie wdzianko i w dodatku w takim rozmiarze.
    U mnie z przetworami wszystko w granicach rozsądku się odbywa - nie robię ich więcej niż moje potrzeby; jeżeli mam nadwyżki plonów to rozdaję je jako surowiec, a nie jako przetwór; pewnie że lepiej jest otrzymać "gotowszczyznę", ale każdy ma rączki, garnek, słoiki i kuchnię żeby mógł sobie darowane skarby natury w te słoiki pozamykać - takie jest moje zdanie, może troszeczkę dziwne, ale takie jest:))
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Kawał pracy,wdzianko śliczne a ta czapka jakiś ciekawy pomysł,zaprawy też zżerają sporo czasu,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Niezmordowana z Ciebie kobietka Janeczko, od rana do wieczora "w pracy". Piękna biżuteria, super wdzianko,a już ta czapka meduza, to dopiero świetna rzecz, ach te twoje zdolne ręce... :) I do tego jeszcze tyle wspaniałych zapraw, i przepyszny placek... to się nazywa dobra organizacja pracy, żeby to wszystko ze sobą połączyć i ze wszystkim nadążać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękne cudeńka u Ciebie, ale czapka jest najlepsza:-)))
    Pozdrawiam gorąco:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak zawsze prześliczne prace!!!Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo wiele pracy to wszystko wymagało. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. ta narzutka jest mega:))ależ się napracowałaś:))
    i ja siedzę w zaprawach i jakoś nie mam czasu na blogowanie:)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Janeczko! U Ciebie jak zawsze, Same Cudowności, Wdzianko jest Śliczne, Biżuteria również,I jeszcze te przetwory i wypieki - Wszystko jest wspaniałe - Pozdrawiam Gorąco

    OdpowiedzUsuń
  13. Janeczko ale superaśna czapka aż mi sie buzia sama uśmiecha ;)
    Świetne wdzianko i biżuteria dech zapiera :) łał łał szalejesz kobieto z tymi przetworami tylko mogę ich pozazdrościć u mnie tylko dżemik na razie ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Janeczko, jeszcze raz bardzo, bardzo Ci dziękuję, za naszyjnik w prezencie urodzinowym. Wzruszyłam się ogromnie. Jesteś taka Kochana :-D Robisz świetne rzeczy, ale ośmiornica przebiła wszystko, hehe Buziaki mocne, Janeczko :-D

    OdpowiedzUsuń
  15. ale się uśmiałam z tej czapki,jest rewelacyjna-jeszcze raz ci dziękuję za naszyjnik i karteczkę

    OdpowiedzUsuń
  16. Czapka jest bardzo oryginalna :) Narzutka rzeczywiście wygląda na bardzo pracochłonną, ale efekt jest. Biżuteria jak zwykle bardzo ładna.
    U nas podobnie z przetworami. Nic się nie może zmarnować, wszystkiego szkoda :) Tylko przy małym dziecku ciężko z wszystkim nadążyć - albo noce są za krótkie, albo nie wiadomo czemu potrzebuję więcej niż 2 godziny snu ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czapka obłędna, w ogóle wszystkie prace śliczne. A do tego tyle przetworów. Super.
    Pozdrawiam
    D.

    OdpowiedzUsuń
  18. Wdzianko jest śliczne, czapka rewelacyjna!!!pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  19. Janeczko, strasznie straszna czapka zwaliła mnie z nóg:-)
    Pozdrawiam ciepło:*****

    OdpowiedzUsuń
  20. Śliczna biżuteria:)a czapka rewelacyjna i bardzo pomysłowa:)

    OdpowiedzUsuń
  21. a czapka rewelacyjna i bardzo pomysłowa:)

    gclub

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo tu zamieszczone:)