OBSERWATORZY

środa, 9 czerwca 2010

Szczaw i kwiaty

Zaczyna się czas zapraw. Zanim urosną warzywa, to na szczęście minie jeszcze sporo czasu. Co do owoców to chyba w tym roku się nie przemęczę. Nie będzie ich dużo. Jako pierwszy wekuję szczaw. Używam go  do gotowania chłodniku mojej mamy ( pochodzi z Wileńszczyzny) i na zupę. Ciekawa jestem czy ktoś oprócz mnie gotuje i lubi zupę szczawiową, bo co dotyczy chłodniku to każdy robi według innego przepisu. Gdy wyszłam za mąż (oj dawno to było) to tu gdzie mieszkam patrzono na mnie jak na ufoludka gdy zbierałam na łące szczaw i gotowałam zupę. Do tej pory kto jeszcze jej nie spróbował to się dziwi.


W domu zakwitła chińska róża. Rodzinka podśmiewa się, że rozmawiam z kwiatami. Coś jest w tym prawdy. Róży zagroziłam, że jak nie zacznie lepiej rosnąc i kwitnąc to ją wywalę i efekt jest.

A na koniec pokażę kilka moich kwiatów, które otaczają mój dom. Są to lobelie po raz pierwszy w tym roku liliowe (zawsze były białe lub niebieskie), moje pelargonie na balkonie i niecierpki, które wyrosły od nasionek
.

3 komentarze:

  1. Ja gotuję zupę szczawiową i nawet wekuję co roku kilka słoiczków na zimę. Ale nie zbieram go na łące (w mieście miałabym z tym kłopot:-))ale dostaję go od teściów z działki.
    Piękne kwiaty! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kwiaty masz piękne, dorodne! Moja rodzina lubi szczawiową,ale odkąd szczaw na działce wyginął - już nie zaprawiam na zimę.Kiedyś także mroziłam i b.dobrze się przechowywał.
    Niedługo podam przepis na botwinkę na zimę na blogu "Mieszając w rondlu...".Raz zrobiłam i robię co roku.Zimą mam wiosnę w garnku!
    Jeszcze raz popatrzyłam na Twoje kwiaty.Lobelii praktycznie nie znam.Czy ona także pachnie?Wygląda tak rozkosznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Róża chińska jest kapryśna nie lubi za dużo wody. Po przekwitnięciu obetnij ją (możesz obciąć też nie rozwinięte pączki) . Pięknie zacznie kwitnąć i rozkrzewiać się. Ja robię szczawiową z jajkiem na twardo Pyyycha!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo tu zamieszczone:)