OBSERWATORZY

poniedziałek, 22 lipca 2013

Wciąż pracowicie

Staram się jak mogę aby się dobrze zorganizować, ale wciąż mam poczucie, że letni czas ucieka szybciej. Może to dlatego, że mi ciągle przybywa obowiązków. Obiecałam sobie, że w tym roku zrobię mniej zapraw, bo przecież półki w piwnicy nie pomieszczą więcej słoików. Nawet część zeszłorocznych zapraw ciągle jeszcze znajduje się w skrzynkach. Może i jest trochę ich mniej, bo nie będę robić np buraków czyi fasolki w słoiki, ale są owoce do przetworzenia a ostatnio zaczęły się ogórki. Trzeba więc znaleźć czas i na zaprawy i na zwykłe obowiązki i serdecznie przyjąć wpadających na kawę i oczywiście  troszkę czasu wygospodarować na przyjemności.  Te przyjemności to oczywiście robótki ale także wypady do znajomych, z którymi spotykamy się w czasie wakacji. Tak właśnie wczoraj spędziłam czas. Pojechaliśmy z moją drugą połówką do koleżanki ze szkoły średniej. Policzyłyśmy że znamy się już prawie 40 lat. Poznałyśmy się w liceum, potem te same studia i ta sama pierwsza praca. Później nasze drogi trochę się rozeszły ale z czasem utarło się, że spotykamy się u mnie lub u niej raz do roku. Po wczorajszym przegadanym dniu  czuję się wspaniale.   Dobrze jest powspominać ale także podzielić się teraźniejszością. Helenko, dziekuję.
W odwiedziny nie można jechać z pustymi rękami. Częścią prezentu był sznur koralikowy dla pani domu.
Oczywiście w minionym tygodniu powstało więcej prac. Przede wszystkim skończyłam bluzkę dla siostry. Nie blokowałam jej tylko wysłałam na miejsce przeznaczenia. Siostra poradzi sobie z resztą.
 I jeszcze zbliżenie wzoru.
Zużyłam 35dkg włóczki Sophist. Szkoda, że na razie nie mogę jej  dokupić. Jestem pod urokiem tej lekko błyszczącej prawdziwej bieli. Szydełkiem jednak robiło się dosyć trudno, bo się haczyła i rozdwajała w czasie dziergania.
Oprócz bluzki powstały kolejne bransoletki makramowe.
 
I jeszcze jestem w trakcie realizacji pewnego sporego zamówienia. Ale o tym w następnym poście. Zanim tradycyjnie na koniec pokażę Wam moje roślinki zapraszam na drożdżówkę z czarnymi jagodami.

Takie ciasto dobrze smakuje w otoczeniu kwiatów. Pogoda w minionym tygodniu nie dopisywała, więc moich gości przyjmowałam w domu a nie na zewnątrz. Ale w środku tez ostatnio zakwitły kolejne rośliny. Na okrągło kwitną storczyki i róża chińska a z nowości to zakwitła stapelia i fiołek, których sadzonki otrzymałam od  Dany. 
 

Zakwitła też hoja.
I achimenes
I koło domu mimo niesprzyjającej pogody  zakwitły kolejne kwiaty.
Ostatnio przybyło kilku nowych obserwatorów. Witam serdecznie i proszę rozgośćie się. Wszystkim bardzo dziekuję za odwiedziny i komentarze. Niedługo na tym blogu pojawi sie 300 post. Szykuję szybką niespodzinkę z tej okazji.
Ewelina te korony frywolitkowe nie są duże. Ich dół to metalowe kółka o srednicy 10cm
Ataboh te zegarki to oczywiście normalne chodzące zegarki a nie atrapy
barbarahaft Iwona KonKata April te korony maja byc ozdobą na grube świece 
ania.n najbrdziej lubię czytać książki historyczne lub z historią w tle , a więc pamiętniki znanych ludzi, czy nawet romanse ale historyczne
Ludwika korony nie gwarantuję ale w moich kwiatkach możesz zasiąść jeżeli odwiedzisz mnie kiedyś z Lucynką. I bardzo dziekuję, Ty wiesz za co.

A teraz uciekam. Zaczyna się pracowity dzień. Życzę wszystkim udanego tygodnia i uściski przesyłam :))
 

41 komentarzy:

  1. Janeczko ciągle Ciebie podziwiam,tyle rzeczy tworzysz i ze wszystkimi obowiązkami wyrabiasz się.Sznur koralikowy przecudny, bluzeczka i bransoletki również.Kwiaty pięknie kwitną.Życzę Tobie bardzo udanego tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bluzeczka wyszła ślicznie. Widać na zdjęciach, że się delikatnie błyszczy.
    Placuszek - mniam, wygląda baaardzo smakowicie.
    Zauważyłam u Ciebie kwiatki, których nie znałam. Muszę się podszkolić.
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
  3. Janeczko podziwiam Cię niezmiennie , kiedy Ty masz czas :)))
    Dobrze mieć taką koleżankę , i jeszcze prawie cztery dekady się znać , pięknie :))
    Miłego dnia życzę Tobie .
    Ilona

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystko co Pani tworzy jest śliczne, a kwiaty przecudnie kwitną.
    Pozdrawiam A.Gałązka

    OdpowiedzUsuń
  5. O! A mówiłaś, że u Ciebie fiołki nie chcą rosnąć. A one , nie dość, że przeżyły taką długą podróż pocztą to już kwitną :) Moja stapelia w tym roku się zbuntowała: nie kwitnie. Może dlatego, że w zeszłym roku miała naprawdę sporo kwiatków i w tym musi odpocząć :)
    Pozdrawiam serdecznie i podziwiam twoje roślinki, Dana.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem pod wielkim wrażeniem ,same piękności,kwiaty przepiękne,bluzeczka cudna!!!Jakim szydełkiem robiłaś? i wrzuć schemat tego elementu,proszę:)
    Ciasto mniam.Pozdrawiam Anka

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak zwykle cudne prace i piękne zdjęcia :-) Podziwiam za umiejętność rozciągania czasu do takich rozmiarów, że może powstać tyle pięknych rzeczy. Ja marzę o tym, żeby doba miała tak minimum z 12 godzin więcej :-) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam ciasto jagodowe . Do roslin to masz serce jak mało kto . Prace jak zwykle super.

    OdpowiedzUsuń
  9. Z tym czasem to chyba masz rację, mnie też letni czas umyka jakoś szybciej, mimo że dni są dłuższe. A z roślinami to podobno jest tak, że kochają dobrych ludzi i odwdzięczają się za dobrą opiekę :) Ciasto jagodowe-pychotka. Ja robię na kruchym spodzie i z bezą na górze :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniała bluzeczka :-) Bransoletki cudowne - bardzo mi się podobają.
    Kwiaty cudnie Ci kwitną.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zajrzałam tu i... wpadłam! Teraz będę tu bywać często! Tyle pieknych rzeczy. Nie będę komentować wstecz, tu napiszę za całokształt Twojej pracy: "Jesteś wielka!"

    OdpowiedzUsuń
  12. i nie ustawaj w pracy, bluzka super praca,pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. rany,jaka pracochłonna bluzka,ile elementów.Ja też ciągle "uwięziona" jestem w zaprawach i słoikch.Nie potrafię zostawić czegoś i nie robić jak urodzaj.Za to ptem jest nagroda kiedy zamiast do sklepu po słoik idę tylko na półkę.
    Nie daj się i wyskubuj czas dla siebie,bo za chwilę rok szkolny znowu i masa obowiązkow
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Jesteś mistrzynią organizacji pracy!
    Bluzka dla siostry śliczna,jak i reszta prac oczywiście:)
    Czekam na zdjęcie w sukience:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Na robieniu biżuterii się nie znam, ale przy bluzce to się napracowałaś nieźle, wszystko śliczne.

    OdpowiedzUsuń
  16. Witaj Janeczko.
    Bardzo lubię do Ciebie zaglądać i jak zwykle jestem ciekawa co też pięknego tym razem pokażesz;-)
    Zgadzam się z przedmówczyniami: uważam Cię za mistrzynie organizacji czasu. I ciągle zaglądając tu do Ciebie mam nadzieję, że może się chociaż trochę od Ciebie "zarażę';-)))
    Bluzka cudna.
    Czy możesz napisać jak się ją robi?
    Buziaki śle i pięknego tygodnia życzę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zjadłabym tak pysznie wyglądający placek drożdżowy. Pięknie kwitną u Ciebie kwiaty. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czego nie dotkniesz w piękno się zamienia:)Same cuda.Moja hoja też uprzejmie wypuściła jeden koszyczek kwiatowy- tak się wysiliła. Może kiedyś uda mi się zasiąść w tych kwiatkach- dzięki za zaproszenie.No i mniam, mniam. Pozdrawiam Cię i z ciekawością czekam.

    OdpowiedzUsuń
  19. U Ciebie jak zawsze cudne prace, bluzka dla siostry wspaniała, a biżuteryjna makramowa niby taka prosta, a jednak inna, niespotykana. Mam nadzieję, że pozwolisz odgapić. Kwiaty przepiękne, a placek kusi.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Biżutki fikuśne bluzeczka bardzo mi się podoba i kwiatuszki pięknie kwitną :)) a czas w lecie masz rację Janeczko zdecydowanie za szybko ucieka ... pozdrawiam Viola

    OdpowiedzUsuń
  21. Witaj u ciebie jak zwykle pracowicie i kolorowo. Bluzka cudna. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziękuję Ci za uświadomienie mnie, że mam w domu hoję :D
    Dostałam gałązkę na ostatnim roku studiów i oczywiście zapomniałam, czego. Kilka razy nawet kwitła :) Przeżyła nasze częste i długie wyjazdy oraz intensywne zainteresowanie czworga-dzieci i kotów :)
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  23. oj pracusiu,pracusiu,skąd ty masz tyle siły

    OdpowiedzUsuń
  24. Bluzeczka bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Koralikowy sznur przepiękny - taki klasyczny i elegancki.A szydełkowa bluzeczka też cudnej urody.Pozdrawiam serdecznie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Śliczna bluzeczka i koralikowy sznur:) Kwiatuszki przepiękne a szczególnie ciekawy jest kwiat stapelii:) Moja hoja nie zakwitła w tym roku ale zaczyna kwitnąć kwiatek od Ciebie Janeczko:)
    Pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
  27. Bluzeczka bardzo ładna i sznur wygląda pięknie! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Janeczko droga ja wprost uwielbiam historie i takie ksiazki wrecz pochlaniam ,do tego wszelkie romansidla:)No ale ja nie o mnie tylko o Tobie chcialam powiedziec .A powiedziec chce ze pieknosci zrobialas po raz kolejny.Po raz kolejny zachwycam sie kwiatami ,najbardziej urzekla mnie hoja:)Slicznie Ci zakwitla .Stapelii nie znam ale sliczny kwiat taki miesisty jak widze:)Bizuteria wspaniala i musze powiedziec ze to godne podkreslenia ze przyjazn trwa miedzy Wami Toba i Helenka juz tyle lat.Gratuluje .W dzisiejszym swiecie to rzadkosc naprawde.Bizutka swietna ,sznur na prezent urzekl mnie od razu jak tylko zobaczylam a bluzka dla siostry .ech zazdraszczam,zazdraszczam:)Ciachem sie czestuje:))Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  29. W te floksy to bym się zanurzyła i tak została. Kocham te kwiaty. Drożdżówą się częstuję. Bluzeczka wspaniała, bardzo ciekawy wzór. Cieszę się, że znalazłaś chwilę dla siebie by odwiedzić koleżankę. Fajnie powspominać stare dzieje z kimś kto jest bliski. Buziaczki Janeczko

    OdpowiedzUsuń
  30. Znowu zrobiłaś tyle wspaniałych rzeczy !!!!!!!!!!! Ja na razie odpoczywam. Podziwiam Zielone Wzgórza nad Soliną :-) Muszę upiec takie ciacho po powrocie...

    OdpowiedzUsuń
  31. Ależ mi narobiłaś smaka tą drożdzówką! :)

    Wspaniałe prace! Bluzeczka przepiękna, sznur taki dopieszczony, a makramowe bransoletki wręcz uwielbiam!

    Co do letnego czasu, to w pełni się zgadzam! Co prawda u mnie znacznie mniej przetworów, ale dzieciaki jeszcze małe, wię dużo czasu spędzam z nimi na dworze i czasu na robótkowanie znacznie mniej...

    Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  32. Zawsze się zachwycam jak do Ciebie zaglądam!

    OdpowiedzUsuń
  33. fajnie wyszła ta bluzka)))

    OdpowiedzUsuń
  34. Czas Ci ucieka, ale masz tyle cudownych rzeczy zrobionych, nie wiem jak Ci się to udaje?

    OdpowiedzUsuń
  35. Jaka piękna ta bluzeczka!!! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Wiedziałam, że wyjdzie piękna bluzeczka :) Roślinki piękne i zadbane a drożdżówka wygląda baaardzo smakowicie! Uściski :*

    OdpowiedzUsuń
  37. Pozdrawiam Janeczko i zachwycam się pracami, które pokazałaś jak mnie w sieci nie było, wszystko, co zrobiłaś jest cudnej urody!!!

    OdpowiedzUsuń
  38. Tak hoja jest piękna, ale jak zakwitła zerwałam wszystkie kwiaty [ myślałam ,że oszaleję od zapachu] bluzeczka urocza , jak wszystko co zrobisz pozdrawiam Dusia [ jak będziesz tak blisko to się może spotkamy - Podlasie duże , a dokładniej można?]

    OdpowiedzUsuń
  39. piękna bluzeczka i koraliki śliczne

    OdpowiedzUsuń
  40. Kiedy ty miałaś czas to wszystko zrobić?:) I jak zawsze u Ciebie piękne kwiaty i coś pysznego:) Bluzeczka dla siostry naprawdę piękna:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Twoja pracowitość zaskakuje niesamowicie. Prace piękne! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo tu zamieszczone:)