OBSERWATORZY

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Życzenia, serweta i hurt karteczkowy

Uff, udało mi się skończyć zamówioną serwetę biało-złotą z elementów. To moje jak dotychczas największe gabarytowo dzieło, bo ma wymiary 1,20mx3m. Niełatwo było ją zrobić w odpowiednim czasie a już blokowanie to prawdziwy koszmar. Dobrze, że w salonie było dosyć miejsca na rozłożenie styropianu i przypięcie do niego szpileczkami gotowej serwety. Wyglądało to tak
Nici to biała Muza10 i podwójnie Altin Basak Rexor złoty. Szydełko Tulip 1,25. Zdjęcia nieudane ale jak tu sfotografować takiego wielkoluda w mieszkaniu przy słabym świetle. Zresztą bardzo spieszyło mi się z wysyłką a serweta rozpięta na styropianie schła bardzo wolno.
Oprócz  serwety kończyłam także inne zamówienia. Wykonywałam je w kolejności zgłoszenia. Na wszystko niestety nie starczyło czasu. Jeszcze raz przepraszam Iwonę i Gosię, że szopka i torebka nie doczekały się realizacji. A oto pozostałe zamówienia na ozdoby świąteczne.
Zrobiłam jeszcze kilka przedmiotów, ale nie mogę ich pokazać bo to prezenty a moja siostra i druga osoba tak samo mi bliska jak siostra zaglądają tu, więc niespodzianki nie udałyby się . Pokażę je następnym razem.
Wciąż docierają do mnie kartki i prezenty. My z Brysią też sporo czasu poświęciłyśmy na wykonywanie i wysyłanie kartek świątecznych. Oto taki mini hurcik.
Jak już wcześniej wspomniałam dostaję sporo kartek i prezentów świątecznych. Z serca za nie dziękuję. Przepraszam jeżeli ode mnie nie do każdej osoby kartka dotrze a i z prezentami u mnie w tym roku krucho. O wdzięczności jednak nie zapominam i wkrótce postaram się wszystko wyrównać.
Bardzo dziękuję Ani z Częstochowy, która zawsze u mnie zostawiała komentarze, ale ostatnio to nie jest możliwe bo zablokowałam komentarze anonimowe. Bardzo mi miło, że wciąż do mnie zaglądasz i o mnie pamiętasz.
 Dziękuję także za kartki Eli, Ewelinie, Joasi i Kajce

Za kartki uściskałbym także Elę, Dominikę, Anię i Beatę.
Cudne frywolitkowe serduszko i kartkę dostałam od Kazi. Bardzo dziękuję
Bardzo ucieszyłam się także z karteczek od Lidki, Ani, Danieli i Danusi. Lidko, ja do Ciebie kartkę wysłałam do Kanady
Cudne życzenia przywędrowały także od Basi
 
Dorota  zawsze o mnie pamięta. Dziękuję.
Naprawdę wielką i bardzo miłą niespodziankę sprawiła mi Madzia. Twoje mistrzowsko wykonane i przysłane mi prezenty są dowodem na wielkie i wspaniałe serce. Kawę o smaku tiramisu spróbuję po raz pierwszy. Dziękuję to za mało, ale na razie tyle.
I jeszcze jeden wspaniały prezent. Tym razem od Oxi. Każdy przedmiot wykonany przez Ciebie to dzieło sztuki. Bardzo się cieszę, ze mogę je posiadać. Na moim wigilijnym stole zapłonie świeczka w Twoim lampionie. Bardzo dziekuję.
I to na razie tyle. Bardzo dziękuję za wszystkie życzenia przekazane różnymi drogami. Także za te które jeszcze otrzymam. Wszystkim dziękuję także za odwiedziny i komentarze.
Irmelin  nie mam nic przeciwko abyś podkradła grzybkowy pomysł
gosmar dla mnie jednak książki to papier i jego zapach

I teraz na koniec pragnę Wam złożyć życzenia naprawdę udanych świąt. Najchętniej to każdej osobie tu zaglądającej pragnęłabym złożyć te życzenia osobiście, uściskać i  obdarować prezencikiem. Niestety to nie jest możliwe, więc po prostu życzę Wam aby spełniły się wszystkie Wasze marzenia, aby radość z narodzenia Boskiego Dzieciątka była zawsze obecna i dawała szczęście i siły na całe życie.
                           Wesołych Świąt 

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Prezenty, prezenty, prezenty...

Dużo będzie dzisiaj o prezentach. Zanim jednak o nich, to żeby nie zapomnieć, pokażę tak z kronikarskiego obowiązku co jeszcze powstało. Nadal królują szydełkowe grzybki i bombki.
Teraz o prezentach wzajemnych czyli wymiankowych. Najpierw o wymiance na moim ukochanym  forum maranciaki. Temat był następujacy "Mój region, moja okolica" Prezenty wykonywałam dla Dżastii
Oto co powstało. Oczywiście dołożyłam drobiazgi z Kaszub.
 
Dla mnie prezenty robiła Krakowianka. To bardzo zdolna kobieta.  Oto co dostałam.
Bardzo dziękuję za prezenty a Ani duże brawa za organizację.
Drugą wymiankę w której ostatnio brałam udział to wymianka świąteczna, którą organizowała Joanna. Oczywiście nie mogło mnie zabraknąć. Mocno czarowałam podczas losowania i moją parą wymiankową została Deco Wena . Oto co do niej poleciało.
Do mnie przyleciała duża paczka z prawdziwymi cudownościami. 
Bardzo dziękuję za prezenty a Tobie Asiu za super organizację.
A teraz będzie o niespodziewajkch. Niby zbliżają się święta i jest to czas obdarowywania siebie na wzajem a jednak w nawale pracy przesyłki z upominkami zaskoczyły mnie bardzo.
Jako pierwsza przyleciała do mnie przesyłka od kochanej Bożenki. Każda jej praca zachwyca. Tak jest i teraz. 
Moja Droga bardzo Ci dziekuję.
Przesyłkę od Bożenki dostałam około 13 a wieczorem przywędrowała do mnie paczuszka od Wiesi. Mają ze mną dużo pracy nasi listonosze. Ostatnio zjawiają się 2 razy dziennie, hi, hi... Zobaczcie jakie cudo przysłała mi Wiesia. Mam już kilka jej dzieł i za każdym razem przyglądam się z ciekawością i zachwytem nieznanej mi technice.
Z całego serca dziękuję za prezent i oczywiście za pamięć.
Następnego dnia przyleciała przesyłka od Kasi.
Jak zwykle u Ciebie karteczka jest wspaniała a przydasie na pewno będą wykorzystane. Bardzo, bardzo dziękuję
I jeszcze muszę bardzo podziękować Angeli i Joli. Wy już wiecie za co. Musiałam to napisać hi, hi...

I jeszcze jedna sprawa. Przez Artsajke zostałam wyróżniona Liebster Blog Award.
Bardzo za nie dziękuję. Na pytania oczywiście odpowiem, ale z reszty zobowiązań się wyłamuję. Po prostu nie mam czasu na układanie swoich pytań i szukanie blogów, które przyjęłyby wyróżnienie.

1. Co byś chciała zrobić, a boisz się?
Bardzo żałuję, że w młodości nie zrobiłam prawa jazdy. Teraz bardzo by mi się przydało, ale obawiam się, że obecnie jest po prostu za późno, choćby ze względu na wzrok
2. Twój ulubiony sposób na relaks? Wolisz się ruszać czy leżeć na kanapie?
Mój najlepszy relaks, to oczywiście robótki a najlepiej zgłębianie nowej techniki rękodzielniczej.
3. Czy czujesz, że odnalazłaś swoją drogę w życiu? 
Plany życiowe były inne ale oswoiłam to co było mi przeznaczone.
4. Gdybyś wygrała milion to..
Kupiłabym sobie owczarka niemieckiego, bo to by znaczyło że stać mnie na ogrodzenie domu i ogrodu.
5. Czy oczekiwanie Bożego Narodzenia to dla Ciebie magiczny czas czy przedświąteczna gorączka? 
Gorączka przedświąteczna, (byle bez przesady) też jest magiczna 
6. Co robisz żeby polubić zimę? A może nic, bo już ją lubisz? 
Lubię zimę, ale taką białą i mroźną. 
7. Gdybyś dostała tydzień tylko dla siebie, jak byś go spędziła? Możliwości nieograniczone. Zabraniania się pisać, że nadrobiłabyś zaległości w porządkach, itp. ;-). 
Gdyby to ode mnie zależało to od rana do wieczora przyjmowałabym gości.
8. Czy lubisz malować paznokcie? Jeśli tak, to jak najbardziej? 
Malowane paznokcie to tak jak makijaż tylko na większe wyjścia. 
9. Co myślisz kiedy rano wstajesz? Jak dobrze zacząć dzień? 
Gdy rano wstaję to najpierw dziękuję Bogu, ze ten nowy dzień jest mi dany.
10. Co byś zmieniła gdybyś mogła cofnąć czas? 
 Chyba dobrze, że nie można tego zrobić.
11. Twoja ulubiona książka. Lub chociaż gatunek literacki. Jeśli nie lubisz czytać możesz podać film.   
Bardzo lubię czytać, ale nie mam ulubionej książki, bo to się zmienia z wiekiem i czasu brak na taką przyjemność. Najczęściej czytam pozycje raczej przypadkowe, czyli przez kogoś polecone lub podarowane.

Witam serdecznie kolejne 3 osoby obserwujące a jedną żegnam i dziękuję, że jakiś czas tu zagadała. Wszystkim bardzo, bardzo dziękuję za odwiedziny i przemiłe komentarze
gosmar Saizen Kreatywne-hobby  pierniczki są miekkie bo z dodatkiem ziemniaków. Tu znajduje się przepis
http://prl-kuchniadanusi.blogspot.com/2013/11/pierniczki-miekkie-golaski.html
Małgorzata z Poznania skąd wiedziałaś że te pierniczki miały być jak "frywolitkowe"

A teraz szybko uciekam, bo każda chwila jest cenna. Wciąż walczę z serwetą z elementów, która ma mieć docelowo wymiary 1,2x3m. Muszę ją skończyć, zblokować i jeszcze tak wysłać aby zdążyła przed świętami dotrzeć do właściciela. Za tydzień będzie już wiadomo czy dałam radę. (Muszę!!!!!)
Pozdrawiam serdecznie:)

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Słodko i świątecznie.

Dostałam nietypowe zamówienie, a że lubię wyzwania natomiast osoba zamawiająca jest mi bliska,więc nie odmówiłam. To dziwne ale po raz pierwszy w ten sposób zdobiłam pierniki. Bo właśnie pierniki zostały zamówione. Co roku piekę pierniczki. Gdy moi synowie byli mali, to lubili się bawić w ich zdobienie. Ponieważ jednak zdolnościami plastycznymi nie zostali obdzieleni, więc jedynym sposobem na zabawę z piernikami było to, że ja polewałam pierniki lukrem lub czekoladą a oni przyklejali na to cukierki,orzechy itp. Przyzwyczaili się do tego i takie całkowicie pokryte lukrem lub czekoladą do tej pory lubią najbardziej. A teraz przyszło mi ozdabiać je inaczej. Nie jestem do końca zadowolona z tego co mi wyszło ale trudno to mój pierwszy raz. Następnym razem powinno być lepiej. Całą sobotę poświęciłam  na pierniczenie. Muszę sobie kupić większe foremki, bo zdobienie tych maleństw jest wyjątkowo pracochłonne. Najważniejsze, że pierniki wyszły bardzo smaczne i mięciutkie. Oto one.
A tu popakowane w folijki przed zapakowaniem do wysyłki.
W sobotę piekłam i zdobiłam pierniki ale w pozostałe dni tygodnia powstawały inne prace. Przede wszystkim wysłałam prezenty na 2 wymianki, bo terminy goniły. Po za tym oczywiście zrobiłam kolejne anioły szydełkowe.
I inne  szydełkowe ozdoby świąteczne.
Razem z Brysią zrobiłyśmy pierwsze kartki świąteczne. Głównie ja podrzucałam pomysły a ona je realizowała. Prasowała, kleiła itp..Obawiam się, że w tym roku z braku czasu nie uda nam się wykonać potrzebnej ilości kartek.
Serdecznie witam kolejne 4 osoby, które dołączyły do obserwatorów mojego bloga. Wszystkim z serca dziękuję za odwiedziny i komentarze.
1blusia1 gdy mam do wykonania coś co wymaga usztywnienia, to zanim zabiorę się za dzierganie to obmyślam sposób usztywnienia, bo to czasami najtrudniejsza część pracy.
kajka niestety ostatnio śpię trochę za mało
Aurelia każda moja praca zawiera kawałeczek mojego serca

Dzisiaj trochę mniej zdjęć niż normalnie,no ale tym razem nie mogę pokazać wszystkiego co zrobiłam. Przepraszam wszystkich, którym odmówiłam przyjęcia zamówienia. Żle się z tym czuję , no ale niestety mam tylko dwie ręce i najpierw muszę wywiązać się z wcześniejszych zobowiązań. Zresztą nie mam pewności czy i to się uda. Życzę Wam udanego tygodnia i uściski przesyłam:)

sobota, 6 grudnia 2014

Wyniki świątecznej rozdawajki.

Witam Was mikołajkowo. Bardzo dziękuję za bardzo liczny udział w mojej zabawie. Żeby nie przedłużać , bo czas dla każdego jest bardzo cenny, ogłaszam, że moja szydełkowa bombka z szopką poleci do
Oj, chyba musiała mnie zaćmić "pomroczność jasna", że o mało nie przegapiłabym tak cudnej rozdawajki u Ciebie Janeczko.
Już się poprawiam i staję grzecznie w kolejce :)
Pozdrawiam Dorota - Dora

Dorotko poproszę o Twój adres, bo chciałbym prezencik wysłać jak najszybciej. 
Poproszę także  o adres Kasi, która została moim 1111 obserwatorem. Jeżeli dostanę Twoje namiary, to najpóźniej po świętach poleci Ciebie upominek. 
Życzę wszystkim udanego weekendu i żegnam się z Wami do poniedziałku.

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Wciąż końca nie widać.

Moim świątecznym robótkom. Na sam początek znowu szydełkowe anioły. Jako pierwszy, kilkanaście centymetrów większy niż moje duże anioły. Nietypowy nie tylko ze względu na wysokość ale także inne skrzydła. Mam nadzieję, ze zostanie zaakceptowany.
I kolejne trzy duże anioły szydełkowe. Dwa wykończone złotym kolorem a jeden w niebieskościach.
Jeszcze trochę mam ich do wykonania.Pokaże je więc w kolejnych postach. Wygląda zaś na to, że moja bombka ze św Rodziną to ostatnia w tym roku. Przypominam, że można jeszcze zapisać się do 5 grudnia na moją rozdawajkę gdzie nagrodą jest podobna bombka.
Gdy mowa o bombkach, to czas na moje szydełkowe bombki w ilości hurtowej. To jeszcze nie wszystkie jakie miałam do zrobienia.
Prezentami świątecznymi natomiast będą moje kolejne kocie torebki także wykonane na szydełku.
Podobne lecz nie jednakowe, bo dla sióstr. Nie wiem czemu ale pojedyncze zdjęcie mam tylko jednej
torebki.
Wpadła mi także inna mała robótka. To kolejny pompon który musi zastąpić inny gdyż tamten rozsypał się zaraz po zakupie czapki.
To są wszystkie moje prace z minionego tygodnia, które mogę pokazać. reszta to głównie prezenty do dwóch wymianek w których biorę udział.
Pochwalę się jeszcze cudnym storczykiem, który dostałam w prezencie od mojej siostry.
I muszę jeszcze kolejny raz  komuś podziękować. Ponieważ przyszedł czas aby zaczęły powstawać kartki świąteczne, złożyłam zamówienie na świąteczne wycinanki z wykrojników. Prosiła mnie o to Brysia, bo wiecie, że ona bardzo lubi pracę nad kartkami. Gdy goja nie odpowiedziała na mojego maila pomyślałam, ze jest po prostu bardzo zajęta. Jakież więc było moje zdziwienie, gdy listonosz przyniósł dużą kopertę a w niej cudne świąteczne skrapki. To prezent dla Brysi. Gosiu, to naprawdę miły gest łapiący za serce. Radości było co niemiara. Z serca dziękuję w imieniu Brysi i swoim. Chciałam zrobić zdjęcie tych cudowności, ale są u Brysi a jej w weekend nie było w domu.

Serdecznie witam kolejne 4 osoby obserwujące. Proszę rozgośćcie się. Wszystkim zaś dziękuję za  odwiedziny i komentarze.
Ludwika też bardzo brakuje mi spotkań z Tobą ale niestety na razie nie dam rady wybrać się do Gdańska na spotkanie robótkowe.
Joanna rzeczywiście nasz Książe rządzi w domu
darakw mam zamiar odpocząć podczas świąt, ale na pewno nie będzie to bezczynność
Elunia Erendis nie wyobrażamy sobie naszego domu bez Księcia
Beata na szczęście osoba która pokazuje moje anioły napisała skąd pochodzą

No i to tyle dzisiaj. Życzę Wam udanego tygodnia pomimo niskiej temperatury za oknem. U mnie zapowiada się kolejny pracowity tydzień. Nie przyjmuję już niestety nowych zamówień. Nie mam bowiem całkowitej pewności czy z już posiadanych zobowiązań uda mi się wywiązać. Zjawię się 6 grudnia aby ogłosić wyniki rozdawajki. Pozdrowienia i uściski.