OBSERWATORZY

poniedziałek, 10 lipca 2017

Szydełko i karteczki

To dzisiaj główne tematy moich prac. Zacznę od kontynuacji tego co pokazałam w poprzednim poście. Tak więc do kompletu szydełkowa prostokątna serweta  z beżowych nici Maxi . Rozmiar 172x70cm szydełko 1,1  Tulip
Z zaległości, to teraz pokażę co otrzymała w mojej rozdawajce  Dana M. W końcu prezent dotarł w jej ręce.
W przerwie szydełkowania poeksperymentowałam z siatką  jubilerską  . Koralik czarny do siatki, koralik srebrny na siatkę.  Proste a wyszedł fajny komplecik.
Jak zwykle w lipcu potrzebuję sporo kartek z różnych okazji. Powstał więc mały hurt karteczkowy. Dwie pierwsze w formacie do postawienia robiłam po raz pierwszy.
Tyle moich prac.
Z serca pragnę podziękować Wiesi  za piękną karteczkę z życzeniami . Moja radość jak zawsze gdy ktoś o mnie pamięta  jest ogromna.
Teraz trochę  kwiatów z mojego otoczenia. W końcu w weekend zrobiło się cieplej. Żeby jeszcze przestało mocno wiać i padać to w końcu byłoby lato.
A na niedzielę ciasto na białkach z orzechami
A na sam koniec zajawka tego co obecnie zaczęłam.
To będzie biały ażurowy sweterek. Chciałabym skończyć go w tym tygodniu.
I coś bardziej długoterminowego bo czarna narzutka z koronki irlandzkiej.
Bardzo dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze. Jest ich coraz mniej, więc tym bardziej są cenne.
Malgorzata z Poz.  nasze koty na szczęście nie interesują się kwiatami a ich ulubione krzewy które oskubywały z kwiatków już przekwitły.

Dobrego letniego tygodnia Wam życzę i do obowiązków uciekam. Uściski .

poniedziałek, 3 lipca 2017

Znowu mało mam do pokazania

W najbliższym czasie w postach mniej będzie u mnie zdjęć. Mam do wykonania duże i bardzo pracochłonne zamówienia . Jedną z serwet mam zamiar skończyć i pokazać w następnym poście. Drobiazgi też oczywiście będą ale to duże prace pochłoną większość mojego czasu. Dzisiaj zajawka, czyli mniejsza serwetka z kompletu, który jeszcze się robi.
Ta mniejsze serwetka to kwadrat o boku około 80 cm. Nici Maxi, szydełko 1,1. Kolejny raz rozczarowałam się tym kordonkiem. Dotychczas uważałam, że to dobrej jakości niteczki.Poprzednie dwa razy dotyczyły usztywniania, gdy kordonek zafarbował. Tym razem niby ten sam numer i partia a jeden z 5 motków ma inny odcień. Na zdjęciu tego za bardzo nie widać. Wzór jest bardzo nitkożerny i z jednego 10 dekowego motka wychodzi niewiele więcej niż 8 elementów. Inny odcień mają 4 środkowe elementy i 4 rogi. Zrobiłam to specjalnie, żeby jakoś pasowało.
W tym tygodniu potrzebowałam prezentu dla kuzynki na urodziny. Powstała szkatułka z różami zrobionymi z plastikowych wytłoczek po jajkach.
Nijak nie potrafiłam zrobić lepszych zdjęć. Gdyby ktoś chciał zrobić podobne, to ja posiłkowałam się opisem wykonania u Ewy
Szkatułka nie powinna być pusta, więc powstał komplecik biżuterii.
Jeszcze z zaległości powinnam pokazać szydełkowe śnieżynki z nietypowego zamówienia o którym było w poprzednim poście.
Tyle dzisiaj o moich robótkach.
Muszę jeszcze z serca podziękować za nieustające życzenia imieninowe.
Wielką radość sprawiła mi karteczka od Ani. Bardzo, bardzo Ci za nią dziękuję.
Dotarł też prezent od Kasi i jej córki. Cudna niespodzianka . Dziękuję za te piękności a najbardziej za odręcznie napisany liścik. Kochane jesteście. Ściskam mocno.
Jeszcze raz wszystkim dziękuję za życzenia i odwiedziny na blogu. Serdecznie witam nową obserwatorkę a jedną osobę żegnam i dziękuję za dotychczasowe bywanie. Najbardziej oczywiście dziękuję za komentarze, które cieszą i motywują do dalszego prowadzenia bloga.
anette196 to prawda, bombki o tej porze to miły przerywnik, chociaż u nas niby lato a pogoda nadal jesienna
Lucyna sadzonki kliwii czekają na Ciebie, bo mam nadzieję, że odbierzesz je osobiście
Iwona szal z poprzedniego posta powstał z włóczki połączonej z błyszczącą nitką i cekinami
Urszula97  paputki powstały na podstawie zdjęcia przysłanego przez klientkę
Jadwiga Kluczyńska  oczywiście, że się nie gniewam

I to na dzisiaj wszystko. Jakoś bez humoru budzę się ostatnio. To chyba brak słońca. Marzą mi się ciepełko i prawdziwie letnie ranki. Tymczasem codziennie bez polaru ani rusz. Zimno i nie ma dnia bez deszczu. Mimo wszystko udanego tygodnia życzę i do napisania za tydzień.