OBSERWATORZY

piątek, 10 grudnia 2010

Świętowanie rozpoczęte

Świętowanie rozpoczęte, bo zaczęłam dostawać pierwsze kartki świąteczne  i na dodatek  prezenty. Prezentu z wymianki świątecznej organizowanej przez Lucynę spodziewałam się w bliżej nieokreślonej przyszłości, ale listonosz przyniósł dwie paczki. Gdy je otworzyłam zachwytom nie było końca. Mój starszy syn aż przyleciał z pokoju obok, żeby sprawdzić co się dzieje. Prezenty są niesamowite. Wszystko to czego sama nie potrafię a właściwie to nie wiem czy potrafię, bo jeszcze nie próbowałam robić.  Bardzo dziękuję za wymiankowy prezent Wreduli. Niestety na razie stosując się do zasad wymianki nie mogę tego pokazać. Pokaże natomiast niespodziankę od  Basi., dla której brakuje mi słów aby podziękować . Niczego się nie spodziewałam a tu prezenty. Bardzo Ci Basiu dziękuję. Udało Ci się mnie totalnie zaskoczyć i uradować.


Dzisiaj mało pokażę swoich prac, bo jeszcze nie wszystkie dotarły do właścicieli.
Na początek granatowe kolczyki frywolitkowe dla dziewczynki.


I jeszcze gwiazdy na czubek choinki, które dotarły do nowych domów i podobają się.
Biała ze złotą nitką


Srebrzysta


Serdecznie witam wciąż przybywających nowych obserwatorów. Bardzo dziękuję szczególnie za komentarze i maile, ale także wszystkim którzy tu tylko zaglądają.

poniedziałek, 6 grudnia 2010

Przesyt

Powoli zaczynam odczuwać przesyt wykonywania ozdób świątecznych. Skończy się pewnie tak jak co roku, że dla siebie nie zrobię nic, bo już zabraknie mi na to chęci. Mój prawy nadgarstek też próbuje strajkować. Z robótkami na razie nie ma problemu ale czuję ból gdy muszę coś podnieść. Na szczęście wykonuję już ostatnie zamówienia i prace na prywatne wymianki.  Aby trochę zmienić temat zapraszam Was na sernik przekładany.


Przepis
Najpierw pieczemy ciemne ciasto. Składniki pasują na tortownicę. Ja piekłam w prostokątnej formie, więc robiłam z 1,5 porcji.
0,5 kostki masła lub margaryny
1 szkl cukru
0,25 szkl mleka
1 czubata łyżka kakao
Wszystko zagotować. Następnie ostudzić i dodać
3 jaja
1 szkl mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Wylać do formy i piec 45 min w 180stopniach. Po ostudzeniu przekroic na 2 placki.
Masa serowa
1 kg zmielonego twarogu
1 kostka masła albo margaryny
1,5 szkl cukru
4 jaja (białka ubić ) 
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1 łyżka kaszy manny
1 łyżeczka proszku do pieczenia
cukier waniliowy (ja daję aromat cytrynowy lub pomarańczowy z odpowiednią skórką zamiast bakalii)
Zmiksować tłuszcz z cukrem i żółtkami, dodać resztę składników i na koniec pianę z białek.
Układamy w blasze
1 ciemny placek
2 połowa masy serowej
3 ciamny placek
4 Połowa masy serowej
Piec ok 1 godz w 180 stopniach.
Na koniec zimny sernik polukrować lub polać polewą.

No to teraz czas na pokazanie tego co ostatnio zrobiłam. To nie wszystkie prace, bo niektóre będę mogła pokazac dopiero jak dotrą do właścicieli.
Jako pierwsze białe zamówienie.

 I jeszcze anioł, który pewnie dotarł już do właścicielki chociaż nie mam potwierdzenia.


U Basi odbyła się Świąteczna wymianka przydasiowa . Dzisiaj jest dzień chwalenia się tym co  zrobiliśmy i co otrzymaliśmy. Ja zrobiłam prezent dla Miejsca Sympatycznych Klimatów. Nie wiem, czy się spodobało, ale wiem, że dotarło.






Ja natomiast dostałam cudną paczkę od Abaszki. Jestem zachwycona wszystkim co dostałam. Bardzo, bardzo dziękuję.
Sprowokowały mnie te przydasie do tego aby po raz pierwszy w życiu samodzielnie wykonac kartki świąteczne. Nie są idealne, ale starałam się.





czwartek, 2 grudnia 2010

Nadal świątecznie

Wciąż nie brakuje mi zamówień i bardzo się z tego cieszę. Jeszcze nigdy moje ozdoby świąteczne nie miały takiego powodzenia. Pokazuję więc co ostatnio powstało.





Prezent frywolitkowy też dotarł do nowej właścicielki, więc mogę go pokazać.


Brałam udział w Wymiance świątecznej u ARTNOVA24. Wczoraj otrzymałam prezent od Agnes. Kolejny super prezent.
Na poprzednim zdjęciu jest z tyłu papierowa paczuszka a w niej


Już zapisałam sobie przepis na te pierniczki z blogu Agnes. U nas w domu dotychczas nikt nie przepadał zbytnio za pierniczkami ale te smakowały wszystkim. Oprócz smaku wyglądały też fantastycznie. Bardzo dziękuję.

wtorek, 30 listopada 2010

Jarzębinowa wymianka u Moteczka

To była kolejna bardzo fajna wymianka u Moteczka. Super temat, który zmusił mnie do myślenia. Bardzo dziękuję za organizację. Mam nadzieję, że tym razem obyło się bez większego stresu.
Prezent dostałam już dawno od  Cornelki (mama Damar). Pięknie i bardzo starannie wykonane pracki. Wszystko bardzo mi się podoba. Bardzo dziękuję. A oto co dostałam.



Ja natomiast robiłam prezent dla Mbusi-Baszki. Mam wielką nadzieję, że sprawiłam nim chociaż trochę radości.



Dziękuję za super zabawę wymankową

poniedziałek, 29 listopada 2010

Prezenty, prezenty

Zacznę jeszcze raz od podziękowań. Bardzo, bardzo dziękuję za wszystkie miłe słowa zawarte w komentarzach i mailach do mnie. Jesteście naprawdę kochane. Nie mam niestety obecnie czasu aby podziękować i odpowiedzieć na maile każdej z osobna, ale naprawdę jestem wdzięczna.  Dziękuję także za liczny udział w moim candy i za łapanie licznika z samymi 2. Na fanty załapały się  trzy osoby, bo tylu udało się złapać moje dwójeczki. Dziękuję, że zechciałyście się bawić, ale proszę jeszcze o cierpliwość. Prezenty na pewno dostaniecie.

W zeszłym tygodniu wygrałam Niebieskie candy    u Bożenki . W piątek przyszła do mnie paczka z cudnymi prezentami. Wszystko w kolorze niebieskim i do tego kawa i słodycze. Bardzo, bardzo Ci Bożenko dziękuję. Wszystko naprawdę wspaniałe. Cieszyłam się jak dziecko. Małego aniołka dostała Brysia bo zbiera takie właśnie figurki aniołków. Kiedyś pokaże Wam jej kolekcję. Zobacznie co dostałam


Jakiś czas temu napisała do mnie Kaprys z propozycją prywatnej wymianki. Poczułam się naprawdę dowartościowana, bo Agnieszka od dawna jest dla mnie prawdziwym mistrzem. Odkąd założyłam blog zaglądam do niej często i podziwiałam, podziwiałam. I tu nagle okazało się że mogę zostać właścicielką jej dzieł. Dzisiaj przyszła paczka i aż zaniemówiłam. Dostałam prawdziwe cuda. Nie tylko obiecaną karafkę do mojej nalewki ale także inne prezenty.

 Mam nadzieję, że nie spalę niespodzianki dla Agnieszki i że zanim wejdzie na mój blog, to też dostała już  prezenty. Pokazuję więc co dla niej zrobiłam




Zamówienia na ozdoby świąteczne powoli się kończą. Cały czas je robię ale chyba następuje nasycenie rynku. Zanim pokażę moje ostatnie prace chciałbym podziękować wszystkim, którzy u mnie złożyli zamówienia. Duża buźka i uściski dla wszystkich moich klientów. To jest dla mnie duża sprawa. Bardzo Wam dziękuję. Po raz pierwszy od 10 lat tzn od czasu choroby męża nie mam dylematu przed tymi świętami, czy kupić coś lepszego na stół świąteczny czy zrobić prezenty bliskim.





piątek, 26 listopada 2010

Wyniki mojego candy na pocieszenie.

Przede wszystkim bardzo wszystkim dziękuję za liczny udział w moim candy. Pozdałam wiele nowych interesujących osób. Chętnie obdarowałabym Was wszystkie, ale niestety nie dam rady. Dzisiaj przed wyjściem do szkoły moich dzieci odbyło się losowanie. Nie ma zdjęć bo było za ciemno. Nie będę dłużej trzymać Was w niepewności więc  ogłaszam że osobą wylosowaną przez Brysię jest  moteczek. Moje chłopaki wylosowali pocieszajki , które polecą do  Gwiazdki  i Różanego Anioła. Bardzo proszę o adresy. A osoby które dostaną pocieszajki o cierpliwość, bo postaram się  wysłać je jak najwcześniej, ale jestem po prostu zawalona pracą robótkową.

czwartek, 25 listopada 2010

Produkcja masowa

Nie będzie dzisiaj żadnych cudów. Po prostu jak w temacie produkcja masowa ozdób choinkowych. Jutro losowanie mojego Candy na pocieszenie.Postaram się zrobić losowanie rano, bo dzieci są już chętne. Prawdopodobnie więc będą trzy nagrody. Wylosuje Brysia i moi dwaj synowie. Jeżeli uzyskam adresy wygranych osób, to główna przesyłka poleci jeszcze jutro, bo zaraz wezmę się za jej pakowanie.
Oto więc zapowiedziane ozdoby wykonane w różnych odcieniach srebra i złota.





Przypominam jeszcze o polowaniu na same 2 na moim liczniku.