Pokażę teraz prace wykonane jakiś czas temu, ale ponieważ leciały do Wielkiej Brytanii, więc trochę to trwało zanim dostałam wiadomości, że dotarły.
Aniołek jest wymiankowy, bo w zamian mam otrzymać naszyjnik z koralików od bardzo zdolnej osoby. Jej praca też już jest w drodze, więc pochwalę się jak tylko dotrze.
A drugie moje dzieło to naszyjnik frywolitkowy i kolczyki dla Kasi za 2000 komentarz na moim blogu. Miałam sporą tremę czy się spodoba, bo przecież wiele osób nie lubi koloru czerwonego. Miałam ochotę zrobić coś energetycznego, a że na Jej blogu pojawiały się prace w tym kolorze, więc zaryzykowałam.
Jeszcze dzisiaj zabieram się za pracę na Ptasią wymiankę u Novinki, bo termin goni. Potem zamierzam zrobić prezent za złapanie trójek na moim liczniku. No i jeszcze muszę coś wymyślić na dwie kolejne prywatne wymianki. Pojawiają się też już wielkanocne zamówienia, ale myślę, że na pokazywanie takich ozdób jest jeszcze za wcześnie. Tak więc pracy mi nie brakuje. Szkoda tylko, że krok w krok za mną podąża leń, z którym muszę walczyć
Bardzo cieszę się na niedziele gdańskie spotkanie maranciaków które odbędzie się właśnie w niedzielę 23 stycznia o godz 16 w hotelu Scandic. Tym razem niewiele będę miała do pokazania, ale mam nadzieję, że do oglądania będzie dużo no i może poznam w realu kogoś kto do mnie zagląda?????? Zapraszam.